Policzyli bezdomnych i wiedzą o nich prawie wszystko

Mężczyzna, w wieku 51-60 lat, wykształcenie zawodowe – taki jest obraz przeciętnego poznańskiego bezdomnego. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie podsumował akcję liczenia bezdomnych, która odbyła się w lutym w Poznaniu.

7 i 8 lutego 2013 roku w całym kraju odbyło się liczenie osób bezdomnych. Również w Poznaniu przeprowadzono badania – pracownicy i funkcjonariusze niemal 20 instytucji (w tym policji, Straży Miejskiej i MOPR) odwiedzili poznańskich bezdomnych ze specjalnie przygotowaną ankietą.

– Bezdomni są wszędzie – w Szwajcarii, w USA… Tylko ten obraz bezdomnego wszędzie jest inny. Mieliśmy do dyspozycji ankietę, która w całej Polsce była taka sama – opowiada Włodzimierz Kałek, dyrektor MOPR. – My w Poznaniu nieco ją poszerzyliśmy o informacje zdrowotne, bo to jest dla nas wskazówka, jak w przyszłości możemy tym osobom lepiej pomóc.

W ankiecie pozyskano informacje o 933 osobach bezdomnych. Co wynika z badania? Przede wszystkim to, że większość z poznańskich bezdomnych ma… dach nad głową. Niestety, oznacza to tylko, że większość z nich przebywa w noclegowniach, schroniskach, hostelach lub altanach działkowych i pustostanach. Wiele osób przebywa też w miejscach niemieszkalnych, czyli koczowiskach takich jak szczeliny pod balkonami w blokach, opuszczone bunkry, komory rur ciepłowniczych itp.

W przeważającej większości (aż 74 proc.) bezdomni są mężczyznami. 18 proc. to kobiety, a 8 proc. stanowią dzieci. Dzieje się tak, ponieważ często bezdomność dotyka całe rodziny, które są zmuszone przebywać z dziećmi w schroniskach lub pustostanach. Najwięcej bezdomnych jest w wieku od 51 do 60 lat (aż 32 proc.), ale są też osoby w wieku 81-83 lat. W większości bezdomni mają wykształcenie zawodowe (399 osób) lub podstawowe (231 osób). Zdarzyły się jednak również osoby z wykształceniem wyższym (25 bezdomnych)

Zbadano też główne przyczyny bezdomności. Najwięcej osób podawało eksmisję lub wymeldowanie, konflikty rodzinne, bezrobocie i uzależnienia. Aż 137 osób wskazało na zły stan zdrowia lub niepełnosprawność jako jedną z przyczyn bezdomności.

Osoby bezdomne są przeważnie również bezrobotne (66 proc.), ale zdarzają się też takie, które mają źródło dochodów: prace dorywcze na czarno, etaty, zatrudnienie na umowę-zlecenie lub o dzieło. Jedna osoba zadeklarowała nawet posiadanie własnej działalności gospodarczej.

Badania przeprowadzone w lutym w Poznaniu pomogą miejskim jednostkom w przygotowywaniu programów skierowanych do osób bezdomnych. Według zapewnień urzędników, nasze miasto ma się czym pochwalić jeżeli chodzi o pomoc bezdomnym.

– Już w 2001 roku Straż Miejska Miasta Poznania zainicjowała mapę bezdomności. Projekt polegał na tym, żeby zaznaczyć w mieście miejsca, gdzie przebywają osoby bezdomne, oznaczyć sposób dojazdu do tych miejsc i przekazać informacje do policji czy pogotowia ratunkowego, a więc do tych instytucji, które mogą potrzebować dotarcia do takich miejsc, aby pomóc osobom tam przebywającym. Te działania konsekwentnie są realizowane od 2001 roku, w MOPR-ze – informuje Tomasz Kayser, wiceprezydent Poznania. Mapa bezdomności nie będzie jednak ujawniana – urzędnicy tłumaczą, że w ten sposób chcą chronić osoby bezdomne, które mogłyby być wykorzystane przez niektóre środowiska.

Wiceprezydent tłumaczy, że każdej zimy specjalne patrole pracowników opieki społecznej w towarzystwie policjantów i strażników miejskich docierają do osób bezdomnych, aby proponować im skorzystanie z pomocy opieki społecznej. Często jest to trudne, ponieważ część tych osób uzależniona jest od alkoholu, co ogranicza ich zainteresowanie noclegowniami. Do koczowisk docierają również sami strażnicy miejscy, aby sprawdzać, czy bezdomni nie potrzebują pomocy.

– Tej zimy odnotowano w Polsce 179 przypadków śmierci z uwagi na przemarznięcnie. W przypadku Poznania mieliśmy zgony dwóch bezdomnych, ale miałem informacje od policji, że te zgony były związane nie z przechłodzeniem organizmów, ale nastąpiły z uwagi na zły ogólny stan zdrowia – mówi Kayser.

W 2013 roku opieka nad osobami bezdomnymi w Poznaniu kosztować będzie 3 mln 761 tys. zł. Nieoficjalnie szacuje się, że w całej Polsce jest ok. 45 tys. osób bezdomnych.