Jak poznaniacy fort VIIa zdobywali
Tłumy miłośników fortyfikacji w różnym wieku oblegały od rana mieszczący się na Marcelinie i na co dzień zamknięty dla zwiedzających fort. Jak zwykle Weekend Forteczny towarzyszący akcji „Poznań za pół ceny” cieszył się ogromnym zainteresowaniem. W pewnym momencie powstała nawet obawa, że wszyscy chętni się nie zmieszczą!

Przypomnijmy: już po raz piąty akcji „Poznań za pół ceny” towarzyszy Weekend Forteczny, podczas którego poznaniacy mogą zwiedzić któryś z fortów poznańskiej twierdzy, zazwyczaj niedostępny dla zwiedzających.
Tym razem jest to fort VIIa na Marcelinie. Tak oto opisuje go Przemysław Maćkowiak, historyk i współorganizator Weekendu Fortecznego.
„Początki poznańskiej twierdzy fortowej sięgają 1872 roku, kiedy to podjęto decyzję o modernizacji istniejących tutaj umocnień. Przeprowadzono ją według nowatorskiej wówczas koncepcji fortyfikacji – systemu fortowego ześrodkowanego. Polegała ona na budowie wokół miasta pierścienia samodzielnych dzieł przystosowanych do obrony okrężnej. W pierwszym etapie, w latach 1876-1883, zrealizowano dziewięć artyleryjskich fortów głównych oraz trzy artyleryjskie forty pośrednie oddalone od centrum o około 4-5 km wraz z siecią dróg dojazdowych. W drugim etapie realizacji poznańskiej twierdzy, w latach 1887-1896 zbudowano sześć fortów pośrednich nowego typu – w tym właśnie fort VIIa – samodzielną baterię oraz schrony międzypolowe, natomiast wszystkie wcześniejsze obiekty wzmocniono.
Na zwiedzających po raz pierwszy obiekt tego typu największe wrażenie zawsze wywołują rozmiary dzieł porównywalne z założeniami urbanistycznymi. Przykładowo najdłuższy podziemny chodnik fortu VIIa liczy około 140 metrów, natomiast jego szerokość od strony miasta wynosi około 230 metrów (dla porównania bok Starego Rynku w Poznaniu ma około 140 metrów). Mimo ogromnej kubatury jest on stosunkowo słabo widoczny z zewnątrz, gdyż nadziemie porasta bujna roślinność.”
Fort można zwiedzać 27 kwietnia o 11, 13, 15 i 17, a 28 kwietnia o 10, 12, 14, 16 i 18. Oprowadzanie odbywa się w historycznych mundurach, przewidziany jest też obóz wojskowy różnych formacji (odwiedzą nas między innymi koledzy z Saksonii w mundurach dziewiętnastowiecznych pułków); zabytkowe pojazdy (w tym polski samochód pancerny wzór 1934 oraz jedyny w Polsce Chevrolet Canada C60-S); kuchnia polowa, strzelnica wiatrówkowa, niewielkie stoisko księgarskie oraz ogródek letni. W sobotę od 11 można też spotkać w forcie Piotra Bojarskiego, autora powieści historycznych z serii Kryptonim Posen.
Po zakończeniu każdego zwiedzania odbędzie się tradycyjny konkurs wiedzy o fortyfikacjach.
Czytaj także:
Stary Browar w akcji „Poznań za pół ceny”
Ostatnie takie zwiedzanie fortu VIIa

.jpg)



.jpg)




