Trening miał być wyjątkowo wyczerpujący, bo w planie były między innymi intensywne podjazdy pod i zjazdy z górki w Pożegowie. Czy przypadkiem w taką pogodę to dobry pomysł? Zdaniem prezydenta Grobelnego jak najbardziej, zwłaszcza że sobotni poranek był pochmurny, więc słońce nie doskwierało trenującym.
– Taka pogoda jest lepsza, jest chłodniej – ocenia.
A temperatura ma znaczenie, dlatego rowerzyści wyjechali w drogę już o 9 rano. Bo planują przejechać 60 kilometrów, a to w połączeniu z kilometrowym podjazdem w Pożegowie to spory wysiłek.
– Czy to dużo, czy mało? Dla mnie wystarczy – śmieje się prezydent.
Cała ekipa trenująca wyruszyła sprzed pływalni przy Drodze Dębińskiej. Rowerzyści przejechali ulicą Hetmańską do Starołęki, dalej na Czapury do Rogalinka, Mosiny w kierunku Puszczykowa, ćwicząc po drodze podjazd na trasie w Pożegowie.













