Książka powstała z potrzeby chwili: bo wielu Polaków spotykają takie sytuacje, gdy władza miejska czy gminna odgórnie, a często także wbrew prawu, decyduje na przykład o budowie deweloperskiego osiedla na terenie, na którym miał być park albo o postawieniu marketu w środku osiedla domków jednorodzinnych. Ignoruje przy tym zalecenia planów zagospodarowania przestrzennego czy zdanie społeczeństwa licząc na jego nieświadomość, która pozwoli władzy samorządowej zrealizować cel niekorzystny dla tych, którzy ów samorząd wybierali.
Niestety, także i w Poznaniu takich sytuacji nie brakuje, i to one zainspirowały autorów do napisania książki – jako antidotum. Nazywa się ona „Anty-Bezradnik przestrzenny: prawo do miasta w działaniu” i ukazała się drukiem w ostatnich kilkunastu dniach w wydawnictwie Res Publika Nova, a sfinansowała ją Fundacja S.Batorego.
To bardzo poznańska publikacja, o czym dalej, a jej autorami jest trzech poznańskich działaczy miejskich, twórców stowarzyszenia My-Poznaniacy, organizatorów Kongresu Ruchów Miejskich a wcześniej komitetu wyborczego My.Poznaniacy w wyborach 2010 r., obecnie liderów stowarzyszenia Prawo do Miasta – Kacper Pobłocki, Maciej Wudarski i Lech Mergler.
Książka, jak deklarują autorzy, jest pomocą dla wszystkich mieszkańców współczesnych miast zmagających się z jednej strony z przepisami prawnymi, problemami organizacji przestrzeni miejskiej, a z drugiej – z władzami, które często rozumieją tę organizację zupełnie inaczej. Zainteresowani znajdą tu podstawowe narzędzia formalno-prawne, instytucjonalno-urzędowe, które umożliwiają mieszkańcom wpływanie na zagospodarowanie przestrzeni miasta i walkę z chaosem przestrzennym. Główny nacisk został położony na to, jak mieszkańcy mogą oddziaływać na rozstrzygnięcia planu miejscowego, studium przestrzennego oraz jak mogą uczestniczyć w procedurach ustalania warunków zabudowy.
– Książka, choć ma znaczenie ogólnopolskie (uniwersalne), jest bardzo poznańska – mówi Lech Mergler. – Ze względu na materiał, jakim operuje, oraz konkretną, pragmatyczną perspektywę, jako że powstała na gruncie praktycznych doświadczeń kilkuletniego, społecznego działania na rzecz ładu przestrzennego w Poznaniu przede wszystkim nas, autorów jako działaczy miejskich. Jako ilustrację materiału „anty-bezradnikowego”, zawiera zwięzły opis wybranych „studiów przypadków” poznańskich, takich jak zabieganie o park Rataje wbrew planom dewelopera budowy wielkiego osiedla; spór z antyekologicznym planem miejscowym dla Sołacza; opór mieszkańców przeciw zajęciu lasu komunalnego w Krzyżownikach-Smochowicach pod prywatne pole golfowe; nasze beznadziejne próby choćby wyciszenia bazy F-16 na Krzesinach; działania na rzecz „przystanku Folwarczna” oraz przeciw zabudowie terenu stadionu im. E.Szyca. To trochę kawałek najnowszej historii naszego miasta, pisanej ze szczególnej, aktywistycznej perspektywy oddolnej, mieszkańców, nieurzędowej, nieoficjalnej.
Mimo że książka ukazała się zaledwie kilkanaście dni temu, jej autorzy już otrzymali nominację do nagrody MediaTOR – to ogólnopolska nagroda przyznawana przez studentów dziennikarstwa, co ich i wydawcę (Artur Celiński, wice naczelny i wiceprezes w Res Publice Novej) bardzo mile zaskoczyło.
Podstawowy nakład 1000 egz. został zagospodarowany, zanim książka wyszła z drukarni.
– Zamówienia przyszły z 85 miast, co pokazuje, jak bardzo potrzebne są praktyczne narzędzia „robienia” demokracji miejskiej, przestrzennej – cieszy się Lech Mergler. – W tej chwili, pomijając dystrybucję ściśle ukierunkowaną końcówki nakładu, dostępna jest wersja elektroniczna książki na stronie Prawa do Miasta oraz Res Publiki Novej. Przewidujemy z wydawcą, że trzeba będzie uruchomić dodruk…








