Herbata, sushi i samuraje – Japończycy opanują Poznań!
Co łączy choreografa scen walki z filmu „Kill Bill” z Poznaniem? Czy japońska kaligrafia jest trudna? I dlaczego zwykłe picie herbaty potrafi być rozbudowanym rytuałem? Tego wszystkiego będzie można dowiedzieć się podczas rozpoczynającego się 19 października festiwalu Japan Week.

Poznań może czuć się wyróżniony, ponieważ to właśnie w naszym mieście zostanie zorganizowana 38 edycja festiwalu Japan Week. Podczas tego niezwykłego festiwalu, organizowanego co roku w innym mieście europejskim, będzie można zapoznać się „na żywo” z kulturą kraju kwitnącej wiśni. W różnego rodzaju pokazach i występach wezmą udział 42 grupy z Japonii.
Artyści to jedno – wraz z nimi jednak do Poznania przyjedzie ponad 500 Japończyków z Kolei Japońskich (łącznie przyjedzie ich prawie tysiąc). To właśnie ta firma współpracuje z Internation Friendship Foundation, organizatorem festiwalu. Ryszard Grobelny, prezydent Poznania, jest przekonany, że Japan Week będzie znakomitą promocją i sposobem na to, żeby pokazać przybyszom z dalekiego wschodu, jak pięknym miastem jest Poznań.
– Trochę znamy tę kulturę z telewizji, więc będzie można zweryfikować, czy to co znamy, jest zgodne z tym, co rzeczywiście ta kultura ze sobą niesie. To jest także dobra okazja do tego, żeby pokazać Poznań osobom, które w ramach tego tygodnia zawitają do nas – przekonuje prezydent. – To jest zawsze pewien element promocji miasta, zarówno turystycznej jak i kulturalnej. Jestem przekonany, że goście z Japonii dobrze nas odbiorą.
Podczas tygodnia kultury japońskiej, od 19 do 24 października, zaplanowano występy sceniczne, wystawy, pokazy różnego rodzaju ceremonii, ale też np. odwiedziny w szkołach i domach seniorów. Nie zabraknie spektakularnych pokazów – np. w wykonaniu grupy Samurai Sword Artist, która wytworzyła unikalny styl władania mieczem samurajskim na scenie – Kamui. Tetsuoru Shimaguchi, lider grupy SSA, opracował choreografię do scen walki w pierwszej części filmu „Kill Bill”. Sam również wystąpił w produkcji Quentina Tarantino.
Pokazy będą odbywać się głównie w Centrum Kultury Zamek oraz w Teatrze Wielkim, jednak czasami japońscy artyści wyjdą na ulice. Przewidziano bowiem również pokaz grupy Waseda Chindon Club, prezentującej dawną japońską formę reklamy, polegającą na paradnym marszu w rytm bębnów.
Nie zabraknie również pokazu parzenia herbaty (i to w kilku odsłonach), a także pokazu kaligrafii oraz… pokazu sushi.
– Japończycy znani są na świecie jako potęga ekonomiczna, ale to nie jest tak, że tylko pracujemy – przekonuje Kenichi Sakaushi, przedstawiciel fundacji IFF. – Potrafimy również dobrze się bawić i chcielibyśmy, aby poznaniacy poznali japońską kulturę. Najbardziej zależy nam na tym, żeby jak najwięcej z nich zobaczyło nasze występy, dlatego wstęp jest bezpłatny.
Niestety, jeżeli ktoś będzie chciał odwiedzić Japan Week, już raczej nie ma na to szans – wszystkie wejściówki bowiem już się rozeszły.
Jak zauważa Sakaushi, Japończycy raczej nie wiedzą gdzie leży Poznań – przyjeżdżając do Polski ograniczają wizytę do Warszawy i Krakowa. Miejmy nadzieję, że po tygodniu z japońską kulturą ta świadomość wzrośnie.












