– Czekoladę otworzyłam dopiero po dwóch czy trzech dniach od kupna – opowiada Użytkowniczka. – Ale wyraźnie było widać, że robaki musiały tam być znacznie dłużej, bo zdążyły wydrążyć sobie tunele w czekoladzie, które widać gołym okiem.
Jak sama opisała – zdjęcia robiła drżącymi rękoma, bo widok nie był zbyt apetyczny, mówiąc delikatnie. Nic więc dziwnego, że Użytkowniczka postanowiła coś z tym zrobić. Gdzie trzeba się zgłosić i czym dysponować, by nieuczciwy lub niechlujny sklep został ukarany za sprzedawanie towaru z dodatkami? Jak dowiedzieliśmy się w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, bo to tam trafiają tego rodzaju “kwiatki”, bardzo przydaje się paragon.
– Paragon potrzebny jest nam przede wszystkim wtedy, gdy chcemy zwrócić lub wymienić jakiś towar – mówi Ewelina Suska, rzeczniczka prasowa WSSE. – W przypadku, gdy nie chodzi o odzyskanie kilku złotych, a o coś znacznie poważniejszego, najlepiej zgłosić się prosto do nas. My podejmiemy już odpowiednie kroki.
Ale nasza Użytkowniczka nie miała paragonu. Zakupy zrobiła kilka dni wcześniej i nie wiedząc wówczas o dodatkowej zawartości czekolady paragon po prostu wyrzuciła. Na szczęście okazuje się, że paragon nie jest niezbędny.
– Najlepiej oczywiście mieć paragon jako dowód zakupu tego towaru właśnie w danym sklepie – przyznaje Ewelina Suska. – Jednak nie należy rezygnować z działania, gdy takowego się nie posiada. Wtedy również można wskazać nam dany sklep, a my go skontrolujemy.
WSSE w zależności od skali problemu, przeprowadzić może kontrolę, nakazać wycofanie danego towaru ze sklepu, a nawet sprawdzić towar już na etapie produkcji.
– W przypadku producenta z innego województwa informację o ewentualnych przekroczeniach danego parametru w środku spożywczym przekazuje się do właściwego Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, na terenie którego zlokalizowany jest zakład i tam dalej prowadzone jest postępowanie wyjaśniające – wylicza rzeczniczka.
By przeprowadzić dokładną analizę towaru wraz z jego niechcianą zawartością, należy osobiście wybrać się do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu, która mieści się przy ulicy Noskowskiego 23.
W 2012 roku do WSSE w Poznaniu zgłosiło się z podobną interwencją 38 osób, w 2013 roku, do dnia 16 października już 39. Większość zgłaszanych skarg dotyczy środków spożywczych zanieczyszczonych biologicznie, czyli z obecnością larw, oprzędów i owadów.
Nie należy więc rezygnować z interwencji, jeżeli w jakimkolwiek zakupionym przez nas produkcie znajdą się tego typu zanieczyszczenia i zdecydowanie nie wyrzucać produktu z larwami od razu do kosza. Warto się wybrać do WSSE nawet jeśli nie mamy paragonu – choćby po to, by innym kupującym oszczędzić takiej przygody.























