Pobiegł w maratonie i… odebrał volvo

Dla niektórych uczestników 14 Poznań Maratonu największą nagrodą było samo ukończenie biegu. Jednak jeden ze szczęśliwych sportowców dostał o wiele więcej – zupełnie nowy samochód marki Volvo. Szczęśliwy zwycięzca odebrał nagrodę dopiero 21 listopada.

– To było dosyć niespodziewane – opowiadał Zbigniew Bednarczyk, maratończyk, który wygrał samochód. – Byłem u znajomych na obiadku „pomaratońskim” i chciałem sprawdzić na komórce, czy przesłali mi wynik maratonu. Zobaczyłem SMS, że muszę bardzo pilnie zadzwonić do biura maratonu. Myślałem, że może coś pomylili z moimi wynikami. Zadzwoniłem, odebrał dyrektor Mielęcki, który powiedział mi, że wygrałem volvo.

Mimo, że od zakończenia maratonu minęło już trochę czasu, to pan Zbigniew odebrał swoją nagrodę dopiero 21 listopada. Zwycięzca, który odebrał samochód wraz z żoną, był bardzo zadowolony z nagrody. Na zadowolonego wyglądał również Maciej Mielęcki, dyrektor poznańskiego maratonu.

– Cieszę się, że poznaniacy wygrali, że samochód zostaje w Poznaniu – potwierdził nasze domysły Mielęcki. Ujawnił także interesującą rzecz: – Poznański maraton jest biegiem debiutów. Powoli staje się nawet zwyczajem to, że kończąc osiemnaście lat trzeba wystartować w poznańskim maratonie. Bardzo nas to cieszy, myślę, że nadal będziemy się rozwijać jako maraton.

Jednak dla pana Zbigniewa, szczęśliwego właściciela nowego volvo, 14 Poznań Maraton debiutem nie był. Co więcej, wcześniej brał on udział w 8 poznańskich biegach maratońskich.
– Generalnie mam za sobą 14 startów biegowych, w tym Bieg Rzeźnika, czyli 78 kilometrów po Bieszczadach. W tym roku w poznańskim maratonie miałem czas 4h i 23 min. Miałem już lepsze czasy, ale czas i brzuch robią swoje – żartuje pan Zbigniew.