Europoseł zatroskany o unijne środki dla Poznania

Wybory do europarlamentu coraz bliżej, a to oznacza, że kandydaci coraz częściej będą zabiegali o głosy wyborców. Jednym z naszych potencjalnych przedstawicieli w Brukseli jest Ryszard Czarnecki, który w środowy poranek przypominał o unijnych środkach i opóźnionych inwestycjach.

Któż już dzisiaj pamięta o tym, że do czasu mistrzostw Europy w piłce nożnej, które odbyły się w Polsce w 2012 roku, miała być gotowa nie tylko Kaponiera, ale też m.in. Brama Poznania? Kto pamięta, że tak samo miało być z tramwajem na Franowo czy też przedłużeniem trasy PST? Inwestycje oczywiście potrzebują czasu, aby zostały zrealizowane, jednak flagowe poznańskie projekty nader często są opóźnione.

O tym przede wszystkim przypominał Ryszard Czarnecki, europoseł ubiegający się o reelekcję z ramienia partii Prawo i Sprawiedliwość. Miał jednak konkretny powód przypominania o tym w momencie, gdy już wszyscy od dawna wiedzą o opóźnieniach, a niektóre inwestycje – jak Brama Poznania – doczekały się opóźnionego otwarcia. Powodem tym oczywiście były pieniądze. Tym razem jednak pieniądze z nowej perspektywy finansowej, rozpalającej do czerwoności umysły samorządowców i budżety samorządów.

Czarnecki apelował o to, aby wyciągnąć wnioski z dotychczasowych doświadczeń i problemów.
– Będzie mniejszy portfel, mniej pieniędzy na wkład własny samorządów, dlatego tym bardziej trzeba uważnie wykorzystywać środki – przekonuje europoseł.

Czarnecki podkreśla, że wielu problemów można było uniknąć, np. poprzez precyzyjne określenie zakresu zadań oraz właściwej koncepcji organizacji komunikacji publicznej (to w przypadku ronda Kaponiera) czy też przez wcześniejsze negocjacje z partnerami zewnętrznymi (np. przy przedłużeniu trasy PST).

Europoseł przekonuje też, że trzeba wpisywać się w priorytety unijne – inaczej bowiem ciężko będzie uzyskać dofinansowanie np. na trasę Katowicką, która jest inwestycją drogową, niemającą wiele wspólnego z komunikacją publiczną. Czarnecki podkreśla przy tym, że można użyć pewnego fortelu i przedstawić trasę katowicką jako część większej całości. Wtedy unijni urzędnicy mogą „dać się nabrać”.

– W Unii Europejskiej trzeba mieć czasem nie tylko świetny projekt, ale też być sprytnym, elastycznym – wyjaśnia europoseł.

Czarnecki zapewnia przy tym, że niezależnie od tego, kto będzie rządził w Poznaniu i województwie, może liczyć na wsparcie europosłów Prawa i Sprawiedliwości, w tym także samego Ryszarda Czarneckiego – jeżeli oczywiście wyborcy zdecydują o tym, żeby mógł kontynuować swoją pracę w europarlamencie.