Dotychczas wiele razy zdarzało się tak, że nowi piłkarze do Lecha przychodzili przez cały okres okienka transferowego, a czasem nawet nieco później. Tymczasem przed startem sezonu 2014/15 wszyscy (prawdopodobnie, ale o tym poniżej) nowi piłkarze są już do dyspozycji trenera Mariusza Rumaka.
– Przed tym okienkiem mieliśmy kilka założeń. Chcieliśmy przede wszystkim mieć wszystkich zawodników sprowadzonych jeszcze przed rozpoczęciem walki o puchary, czyli do 16 czerwca – opowiada Piotr Rutkowski, wiceprezes ds. sportowych w Lechu Poznań. – Kolejnym założeniem było to, żeby wzmocnić drużynę i to się udało. Cała trójka jest w stanie walczyć już od dziś o pierwszą jedenastkę i pociągnąć ten zespół.
O potencjale nowych zawodników jest przekonany także trener Rumak. Szkoleniowiec Kolejorza cieszy się przy tym, że ma do dyspozycji wszystkich zawodników już teraz.
– Będą od początku walczyć o wyjściowy skład – zapowiada Rumak. Zapytany o opinię na temat nowych piłkarzy odpowiada bez chwili wahania: – Wilusz oprócz wysokich umiejętności piłkarskich zrobił wiele dobrego dla swojej poprzedniej drużyny. Keita to połączenie Lovrencicsa z Pawłowskim, natomiast Darko to wybuchowa mieszanka serbskich korzeni oszlifowanych w Szwajcarii. Dobry charakter i dobry piłkarz.
Maciej Wilusz ma 25 lat, ostatnie dwa lata spędził w drużynie GKS Bełchatów. Wcześniej trenował z zespołami holenderskimi: SC Heerenveen oraz Spartą Rotterdam. Niestety ze względu na kontuzję musiał zakończyć przygodę z zagranicznym futbolem. Podkreśla jednak, że kłopoty ma już za sobą.
– Nie chcę do tego wracać. Czuję, że idę do przodu. Lech to dobra firma walcząca o najwyższe cele, a ja chcę pracować wśród najlepszych.
W zupełnie innej sytuacji jest Muhamed Keita, 24 letni napastnik, który do Poznania przychodzi z norweskiego klubu Stromsgodset. Niewysoki zawodnik (171 cm wzrostu) regularnie występował zarówno w klubie jak i w młodzieżowych reprezentacjach Norwegii. Jak sam przyznaje, transfer do Lecha jest awansem w jego karierze.
– Klub jest bardzo profesjonalny i ambitny, dlatego tutaj przeszedłem. Poza tym wiceprezes jest przystojny, czego nie można powiedzieć o moim poprzednim wiceprezesie – żartuje Keita. – Jeszcze niedawno nie wiedziałem, że polska liga jest taka dobra, a Lech tak dużym klubem. Teraz widzę, że wszystko tu jest większe niż w mojej poprzedniej drużynie: stadion, baza treningowa…
Najgorętszym transferem do Lecha został jednak już dawno okrzyknięty Darko Jevtic, wychowanek szwajcarskiego klubu FC Basel, a ostatnio wypożyczony do Wacker Innsbruck (do Lecha również jest wypożyczony). Jevtic ma zaledwie 21 lat, ale występował już w młodzieżowych kadrach Szwajcarii na wszystkich szczeblach. Jevtic jest nominalnym pomocnikiem.
– O zainteresowaniu mną przez Lecha słyszałem, jak grałem w Innsbrucku. Po rozmowie z trenerami i innymi osobami zdecydowałem, że kwestią czasu będzie to, kiedy tu trafię – podkreśla młody Szwajcar.
Trójka nowych piłkarzy to ostatnie transfery Lecha Poznań w tym okienku – o ile oczywiście Kolejorz nie sprzeda żadnego ze swoich kluczowych zawodników. Najwięcej dotychczas mówiło się o odejściu Łukasza Teodorczyka, ale Rutkowski podkreśla, że nie jest to jeszcze pewne.
– Oferty nie są satysfakcjonujące ani dla klubu, ani dla zawodnika. Nie musimy nikogo sprzedawać, chcemy mieć silną kadrę i walczyć o Ligę Europejską. Ale trzeba też powiedzieć, że jesteśmy klubem, który powinien co roku jednego czy dwóch najlepszych piłkarzy sprzedawać – podkreśla Rutkowski. – Jeżeli transfer Teodorczyka nie dojdzie do skutku w tym okienku, to zostanie przesunięty na następne. W każdym przypadku jesteśmy gotowi do tego, żeby natychmiast sprowadzić nowego napastnika na jego miejsce.
Jak grają nowi zawodnicy – tego prawdopodobnie dowiemy się już 26 czerwca. Wówczas bowiem Lech Poznań rozegra swoje pierwsze po przerwie, sparingowe spotkanie.


















.png)

