Termin na ogłoszenie decyzji został wybrany celowo.
– To dobry termin. Trzeba powoli zacząć myśleć o wyborach i to jest ten moment – powiedział prezydent Grobelny po sesji i przypomniał, że akurat 29 czerwca sąd ogłosił jego niewinność w sprawie Kulczykparku. Data ta ma także znaczenie osobiste dla prezydenta – dzień wcześniej obchodzi rocznicę ślubu.
A jak prezydent widzi kolejną kadencję?
– Wierze, że będzie to kadencja dobrej współpracy – mówi. – Może nie aż takiej dobrej jak mówiłem w swoim przemówieniu, ale dobrej. Mam wielu dobrych radnych, ale zapraszam też wszystkich chętnych poznaniaków, którzy chcieliby coś robić, a którym może nie po drodze z partiami politycznymi albo dla których zabrakło miejsc na innych listach.
Ryszard Grobelny ma nadzieję, że poznaniacy w jesiennych wyborach poprą właśnie jego.
– Poznaniacy mnie znają, wiedzą, co razem możemy w Poznaniu osiągnąć – wyjaśnia.
W kwestii osiągnięć prezydent chciałby, by w Poznaniu pojawiły się nowe inwestycje, a dzięki nim – nowe miejsca pracy, a także by nastawienie na współpracę a nie konfrontację było w mieście bardziej widoczne oraz łatwiej osiągalne, bo to może być siła napędową i regionu, i jego stolicy.
– Jesteśmy drugim co do wielkości regionem Polski, ale mimo tego nasze znaczenie jest o wiele za małe – tłumaczył.
Prezydent powiedział, że wbrew informacjom, jakie się pojawiają, nie zamierza wystawić listy do sejmiku, ale to prawda, że przychodzą do niego ludzie z wielu regionów i proponują współpracę.
– Bo partie są zajęte rywalizacją między sobą – skomentował.
Prezydent zapewnił też, że jest otwarty na wszelkie sugestie co do problemów do rozwiązania w kolejnej kadencji, jednak kampanię zamierza rozpocząć dopiero jesienią, po wakacjach.
– Mój program ma być nie tylko moim programem, ale programem większej grupy ludzi – wyjaśniał Ryszard Grobelny. – Chcę ich zjednoczyć w walce o większe znaczenie Poznania w Polsce. Codzienna praca dla Poznania jest najważniejsza.












