Minister Andrzej Halicki, Rafał Grupiński oraz Jacek Jaśkowiak opowiadali o planach na najbliższe lata oraz o swoich wizjach rozwoju Poznania.
– Byłem wcześniej na spotkaniach u marszałka Woźniaka oraz wojewody Florka i także tam omawiałem sprawy, które związane są z regionem i z województwem – wyjaśnił minister Halicki. – Myślę tu o finalizacji projektu związanego z szybkim dostępem do internetu. To tylko kwestia położenia sieci.
Natomiast podczas pobytu w urzędzie wojewódzkim natomiast minister wręczył Grażynie Wróblewskiej akt powołania na stanowisko prezesa Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu. Regionalna Izba Obrachunkowa w Poznaniu jest państwowym organem nadzoru i kontroli gospodarki finansowej. Izba sprawuje nadzór nad działalnością jednostek samorządu terytorialnego z Wielkopolski w zakresie spraw finansowych oraz dokonuje kontroli finansów i zamówień publicznych.
– Ale nie mogłem sobie odmówić rzeczy najprzyjemniejszej, nie deprecjonując tamtych, czyli rozmowy z Jackiem Jaśkowiakiem – powiedział minister i pogratulował kandydatowi dobrego wyniku w I turze.
– Administracja centralna, jak i samorządowa powinna być otwarta, powinna dawać możliwość wykorzystania talentu tego rodzaju osób – podkreślił. – Znając doświadczenie i ten charakter, powiedziałbym, że nie ma lepszej kandydatury do udowodnienia, że Poznań stać na więcej. Tej energii i zaangażowania i „świeżego powietrza” życzę poznaniakom w nowej kadencji.
Minister poruszył też kwestię budżetu obywatelskiego.
– Wydaje mi się, że Poznań może być świetnym, kolejnym etapem do promocji tego typu działania – wyjaśnił. – Bo to dobry przykład, ale on nie jest jeszcze powszechny.
Podczas rozmowy poruszono także tematy planowania przestrzennego – Jacek Jaśkowiak zwrócił uwagę, że w tej dziedzinie do miast niemieckich czy holenderskich nam daleko, chociaż problem odpowiedniego planowa przestrzeni miast to problem całego kraju, nie tylko Poznania. W jego planach poprawienie planowania przestrzennego jest bardzo ważną częścią, choćby po to, żeby zapanować nad chaosem w zakresie reklam, który obecnie bardzo się daje we znaki poznaniakom. Według niego konieczne są też pewne zmiany ustawowe – warto zastanowić się nad przekazaniem pewnych kompetencji na rzecz samorządu w taki sposób, by to rady miasta mogły decydować o wyglądzie np. śródmieścia, czy dzielnic historycznych.
– Bez tego się nie da zmienić krajobrazu polskich miast – wyjaśnia Jaśkowiak.
Jego zdaniem należy również przestać traktować obywateli jak uprzykrzonych petentów, ale zacząć wykorzystać ich aktywność i wiedzę na temat miasta. W Poznaniu jest wiele różnych stowarzyszeń, które chciałyby coś zrobić, które są gotowe społecznie pracować na rzecz samorządu czy poprawiać nasze bezpieczeństwo. Politycy przekonywali na tym przykładzie, że inna wizja miasta jest możliwa…








