Bezdomni w miejskiej komunikacji? Będą interwencje!

Nadejście chłodów oznacza, że w miejskich tramwajach i autobusach przybędzie bezdomnych, traktujących pojazdy jak bezpłatną ogrzewalnię i noclegownię, a niestety często także i toaletę. MPK zamierza z tym walczyć – w przyszłym tygodniu na trasę wyruszą specjalne patrole interwencyjne.

Bezdomni miejskiej komunikacji to prawdziwy problem. Latem pasażerom jadących z kimś takim w tramwaju czy autobusie dokucza nieprzyjemny odór typowy dla osoby nie dbającej o higienę. Zimą, gdy jest mróz, zapach jest mniej dokuczliwy, ale za to znacznie częściej można się natknąć na bezdomnych w miejskiej komunikacji. Bo gdy zrobi się chłodno, autobusy i tramwaje są traktowane jako darmowa ogrzewalnia, a nawet imprezownia, nie mówiąc już o… toalecie.

W przypadku nieprzyjemnego zapachu pasażerowie wielokrotnie interweniowali u kierowców, motorniczych czy straży miejskiej, ale i jedni, i drudzy bezradnie rozkładają ręce. Bo jeśli taki pasażer zachowuje się spokojnie, to nie można go wyrzucić z pojazdu. Zapach nie może być powodem, bo nie jest kategorią prawną, zresztą nie tak łatwo określić, jaki zapach i jakie natężenie jest uciążliwe dla współpasażerów. Poza bezdomnymi część z użytkowników miejskiej komunikacji mogłoby wskazać na przykład panie nadmiernie spryskane perfumami o duszącym zapachu…

Jednak niszczenie i zanieczyszczanie pojazdów miejskiej komunikacji to zdecydowanie kategoria, za którą sprawców można pociągnąć do odpowiedzialności. I właśnie tymi sprawami zajmie się grupa interwencyjna, złożona z pracowników socjalnych, pracowników MPK i strażników miejskich, która już od poniedziałku rozpocznie kontrolowanie autobusów i tramwajów.

Kontrolerzy będą się pojawiali w pojazdach głównie wcześnie rano i wieczorem, bo wówczas – jak wynika ze skarg pasażerów – bezdomnych w pojazdach jest najwięcej i są najbardziej uciążliwi. Napotkani bezdomni będę kierowani przez kontrolerów do ośrodków dla bezdomnych, a pracownicy socjalni zaoferują im różne formy pomocy.