Miejska paralaksa: zaczyna się druk!

Hasłem trzeciej edycji konkursu była “Miejska paralaksa”, a konkurs został rozstrzygnięty w grudniu ubiegłego roku. Autorzy najlepszych opowiadań otrzymali nagrody i spotkali się z fanami fantastyki osadzonej w poznańskich realiach. Jury miało mnóstwo ciężkiej pracy – tym razem nadesłano ponad 130 utworów – i ciężki orzech do zgryzienia, bo z edycji na edycję nadsyłane prace […]

Hasłem trzeciej edycji konkursu była “Miejska paralaksa”, a konkurs został rozstrzygnięty w grudniu ubiegłego roku. Autorzy najlepszych opowiadań otrzymali nagrody i spotkali się z fanami fantastyki osadzonej w poznańskich realiach. Jury miało mnóstwo ciężkiej pracy – tym razem nadesłano ponad 130 utworów – i ciężki orzech do zgryzienia, bo z edycji na edycję nadsyłane prace prezentują coraz wyższy poziom. I to właśnie z powodu wysokiego poziomu jurorzy przyznali nie tylko miejsce pierwsze, drugie i trzecie, ale też pięć wyróżnień i jeszcze pięć wyróżnień dodatkowych.

Teraz do pracy przystąpił wydawca, czyli Wydawnictwo Miejskie, by tradycyjnie już książka zdążyła się ukazać przed Pyrkonem, który zaplanowano na kwiecień. W “Miejskiej paralaksie” znajdzie się 13 opowiadań.
– Treści opowiadań nie będziemy zdradzać, gdyż będzie je można wszystkie przeczytać zebrane razem – mówi Mateusz Malinowski. – Możemy nieco uchylić rąbka tajemnicy w przypadku głównych nagród…

O czym więc piszą nagrodzeni?
“Biegacza” Bartłomieja Grubicha (III miejsce) czytamy z perspektywy bohatera, który bierze udział w poznańskim maratonie. Dynamika narracji sprawia, że czytelnik może poczuć się jakby sam brał udział w biegu. W utworze zaglądamy do umysłu tytułowego biegacza, poznajemy jego przemyślenia, doświadczenia i tajemnicę.

Inspiracją dla Sławomira Stawnego, zdobywcy II miejsca za opowiadanie “Kino zmienionych wspomnień” była informacja prasowa o odnalezieniu na tyłach Biblioteki Uniwersyteckiej zabytkowego generatora prądu po dawnym kinie “Słońce”. Dzięki niej powstało opowiadanie fantastyczne w stylu retro z historią pierwszego kinematografu w tle.  

Zwycięzca konkursu Tomasz Golis napisał opowiadanie o intrygującym tytule “Funkcja Rorschacha”. To historia mężczyzny, który własnymi siłami ratuje Poznań, gdy miasto zaczyna się rozklejać, rozpływać. Ale czy to dzieje się naprawdę czy tylko w wyobraźni bohatera…? Tego dowiedzą się jedynie ci, którzy przeczytają “Miejską paralaksę”. A pojawi się ona w księgarniach – i oczywiście na Pyrkonie – już w kwietniu.