Poznań Open 2015: czterech Polaków w turnieju głównym

13 lipca dużo działo się na Poznań Open 2015. Z eliminacji do głównego turnieju imprezy awansowali Białorusin Maxim Dubarenco, Francuz Axel Michon, Brazylijczyk Rogerio Dutra Silva i Rosjanin Artem Smyrnov. Sztuka ta nie udała się żadnemu z 13 reprezentatnów Polski, ale i tak w turnieju głównym zobaczymy czterech Polaków.

W poniedziałek jako pierwszy na korcie centralnym Parku Tenisowego Olimpia zameldował się Adrian Andrzejczuk  – jedyny Polak, który przebrnął przez dwie rundy eliminacji. Jego przeciwnik Maxim Dubarenco wygrał pierwszego seta dość pewnie 6:2. Druga odsłona to już walka na całego. Polak wyszedł na prowadzenie 4:2. Potem mecz się wyrównał. W dramatycznym tie-breaku zwyciężył jednak Białorusin.
– Byłem mocno skoncentrowany. Chciałem ten mecz wygrać w dwóch setach i się udało – przyznał Dubarenco.
– Dlaczego przegrałem? Trochę zawiódł mnie dzisiaj serwis. Może to zmęczenie? Gram już 8 dzień z rzędu. Szkoda… – podsumował Polak.

Brazylijczyk pierwszym kwalifikantem w turnieju głównym
Pierwszym zawodnikiem, który z eliminacji awansował do turnieju głównego jest Brazylijczyk Rogerio Dutra Silva. W decydującym, trzecim pojedynku wyeliminował on Czecha Petra Michneva 6:3, 6:1.
Początek meczu był wyrównany – obaj zawodnicy wygrywali swoje podania, do stanu 4:3 dla Brazylijczyka. Potem przełamał on rywala i wygrał także kolejnego gema.
W drugim secie Silva kontrolował przebieg wydarzeń zwyciężając do jednego.
W pierwszych dwóch spotkaniach Brazylijczyk pokonał Chilijczyka Mauricio Alvareza-Guzmana oraz Karola Drzewieckiego.
 
Axel Michon gra dalej
Axel Michon pokonał w 3. rundzie eliminacji poznańskiego challengera Michała Konecznego 7:6, 6:2 i zakwalifikował się do turnieju finałowego Poznań Open 2015.

Pojedynek Francuza z Czechem był szczególnie zacięty w pierwszym secie. Koneczny prowadził już 3:0, ale Francuz zdołał doprowadzić do wyrównania. W tie-breaku lepszy okazał się Michon, który popełniał niewiele błędów i zwyciężył w tej swoistej próbie nerwów.
Drugi set był już zdominowany przez Francuza. Koneczny przy stanie 2:4 był wyraźnie zrezygnowany i w końcówce gema doszło nawet do krótkiego spięcia z trenerką. Michon nie miał problemów, by dowieźć zwycięstwo do końca. Tym samym zagra on w turnieju głównym, bo we wcześniejszych rundach pokonał dwójkę Polaków – Pawła Ciasia i Tomasza Bednarka.

Rosjanin ostatnim kwalifikantem
W ostatnim  meczu eliminacji Rosjanin Artem Smirnov nie pozwolił na wiele Sergio Galdosowi. Peruwiańczyk został szybko przełamany i przegrywał już 0:3, ale Galdos zebrał siły i zdołał doprowadzić nawet do stanu 4:5. Smirnov wygrał jednak decydującego gema i prowadził w setach 1:0.
Później gra toczyła się już pod dyktando Rosjanina. Rosły tenisista skutecznie punktował rywala, szybko wypracował sobie przewagę, zwyciężył w drugim secie 6:3 i zagwarantował sobie udział w turnieju głównym. We wcześniejszych fazach Smirnov wyeliminował dwóch Niemców Bastiana Wagnera (6:3, 6:2) i Viktora Kostina (6:2, 6:2).

W sumie więc z eliminacji do turnieju głównego Poznań Open awansowali Białorusin Maxim Dubarenco, Francuz Axel Michon, Brazylijczyk Rogerio Dutra Silva i Rosjanin Artem Smyrnov. Niestety, ta sztuka nie udała się żadnemu z 13 reprezentantów Polski. Tak więc w turnieju głównym zobaczymy czterech Polaków:

Znają się dzień, ale już wygrywają
Konrad Drzewiecki i Rumun V. Cornea wygrali swój pierwszy mecz turnieju deblowego Poznań Open.
– Wczoraj poznałem swojego partnera, zagraliśmy w sumie ze sobą jeden trening. Dużo żartujemy, to fajny kolega. Ze względu na to, że ma dziką kartę do turnieju, a ja miałem do eliminacji, dyrektor turnieju nas ze sobą zapoznał.  Nie byliśmy faworytami, ale zagraliśmy agresywnie i się udało. Jestem dobrej myśli. To jest tenis. Może uda się coś wywalczyć – tłumaczył po meczu Polak. Wynik: V. Cornea, K. Drzewiecki – M. Bourgue, L. Pauille. Wynik: 6:3, 6:4.

Mecz przerwany dwie piłki do końca meczu
Potem rozpoczął się pierwszy pojedynek turnieju głównego pomiędzy Francuzem Tristanem Lamasine i dobrze znanym w Poznaniu Czechem Adamem Pavlaskiem, który zasłynął… sympatyzowaniem z Petrą Kvitovą.

Pojedynek rozpoczął się od prowadzenia 2:0 Pavlaska, ale Lamasine wyrównał, a potem przełamał Czecha. Ten szybko odrobił stratę. Mecz był  bardzo wyrównany, a w tie-breaku lepszy okazał się Pavlasek, który tę partę wygrał 7:6 (4).

Drugi set był wyrównany i zacięty do stanu 3:3. Potem dwa gemy wygrał Pavlasek i przy stanie 30:30 i  własnym serwisie miał dwie piłki na dokończenie meczu. Został on jednak przerwany przez deszcz.  Po parudziesięciu minutach zawodnicy wrócili na kort, rozgrzali się, rozpoczęli. Piłkę wygrał Francuz następnie Czech i przy stanie 40:40 znów się rozpadało. Gry już nie wznowiono. Nie rozpoczęły się także inne pojedynki.

Znakomici tenisiści w Poznań Open 2015
Wojciech Fibak zachwala obsadę poznańskiego challengera Poznań Open 2015. Mówi, że można oglądać tu znakomitych tenisistów, i jednym tchem wymienia m.in. Pablo Carreno Bustę, Joao Souzę, Lucas Pouille i Alberto Montanesa.zachżca
– Dla nich warto przyjść na korty Parku Tenisowego Olimpia – zachęca Wojciech Fibak.