Do trzech razy sztuka? Lech Poznań jedzie do Zabrza po wygraną, ale…

Po dwóch z rzędu porażkach 2 marca Kolejorz o punkty zawalczy z Górnikiem Zabrze.

Od dwóch spotkań jedynym zdrowym nominalnym napastnikiem Kolejorza pozostaje Dawid Kownacki.
– Trudno przypuszczać, że w każdym meczu będzie grał po 90 minut, bo takiego obciążenia by nie wytrzymał – przed przegranym spotkaniem z Jagiellonią Białystok mówił Jan Urban, trener Lecha. – Nie zapominajmy, że chłopak ma 18 lat. Trzeba będzie siły dozować odpowiednio. Nie jest łatwo coś wymyślić.
Porażka z Jagiellonią to już drugi tej wiosny cios dla drużyny. Przed dwubramkową przegraną z podopiecznymi Michała Probierza, niebiesko-biali ulegli Pobiedzisku w Bielsko Białej. Przed 25. kolejką ekstraklasy nastroje nie są najlepsze.
– Całym zespołem jesteśmy odpowiedzialni za to co się dzieje – Paulusa Arajuuri cytuje portal Lech Poznań. – Piłka nożna nie jest prostą grą i nigdy jedna rzecz nie decyduje o stracie bramki. Analizujemy je, wiemy co trzeba poprawić. Z tych sytuacji wyciągniemy wnioski i dzięki nim poprawimy swoją grę.
Podobne deklaracje przed meczem z Jagiellonią składał Karol Linetty, nie pomogły jednak wygrać spotkania.

Czy po dobrej jesieni Kolejorz zalicza formę spadkową? Tylko w trzech ostatnich spotkaniach podopieczni Urbana stracili 8 bramek, do siatki wbijając 6 piłek, w tym aż 5 w meczu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza. Z Górnikiem nie zagra jeden ze strzelców z tamtego spotkania, Nickie Bielle Nielsen, stopujący przez najbliższe 2-3 tygodnie. Zabraknie też Sisiego i Dariusza Dudki.
–  Wiemy, że musimy szukać optymalnego składu. Jeśli uważam, że ktoś zagrał słabiej, to w kolejnym może nie zagrać i odpocząć – Urbana cytuje Lech Poznań. – Wtedy szanse dostaje kolejny piłkarz, który może ją wykorzystać. Na tym to polega. Jeśli byśmy nic nie zmienili, to wszyscy zmian by się domagali