Sprawca fałszywego alarmu w złotowskim hospicjum ponownie zatrzymany. Tym razem za podpalenie

Policjanci ze Złotowa zatrzymali sprawcę fałszywego alarmu bombowego w miejscowym hospicjum, który miał miejsce w połowie czerwca. Jak się okazało, miesiąc później mężczyzna dopuścił się także podpalenia materiałów budowlanych. Decyzją sądu, został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Do fałszywego alarmu doszło w połowie czerwca. Wówczas, nieznany sprawca telefonicznie poinformował, że na terenie hospicjum w Złotowie znajduje się ładunek wybuchowy. Na miejscu natychmiast rozpoczęto akcję służb, która polegała m.in. na ewakuacji podopiecznych i zabezpieczeniu oraz dokładnym sprawdzeniu całego obiektu.

Gdy potwierdzono, że nie ma zagrożenia, policjanci natychmiast rozpoczęli działania mające na celu odnalezienie „żartownisia”. Udało się go zatrzymać 30 czerwca, o czym informowaliśmy na naszym portalu [artykuł]. Okazał się nim 22-letni mieszkaniec Złotowa, wobec którego zastosowano dozór policyjny.

W połowie lipca doszło do podpalenia wartych ok. 60 tysięcy złotych materiałów budowlanych, na terenie budowy domu jednorodzinnego. Również w tej sprawie, rozpoczęto poszukiwania sprawcy. Kryminalni szybko zorientowali się, że za ten czyn także odpowiedzialny jest sprawca fałszywego alarmu w hospicjum.

Funkcjonariusze zatrzymali 22-latka, który usłyszał kolejne zarzuty. W środę, Sąd Rejonowy w Złotowie podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu zatrzymanego na trzy miesiące.