Mała rzeczka, duży problem. Zator na Kopli spowodował zalanie drogi i pól. Mieszkańcy podpoznańskich miejscowości muszą uważać

Zwykle mała rzeka Kopla, która płynie pod Poznaniem, regularnie potrafi uprzykrzyć życie okolicznym mieszkańcom, szczególnie przy intensywnych opadach lub roztopach. Wczoraj, w Żernikach doszło do zatoru na rzece, co przyczyniło się do rozlania wody na drogi i pola. Służby informują, że podtopienia mogą wystąpić także w innych miejscowościach.

W niedzielę, w godzinach popołudniowych, strażacy z OSP Kórnik zostali wezwani na ul. Stachowską w Żernikach. Droga i okoliczne pola były zalane przez przepływającą obok rzeczkę i zbyt intensywne opady deszczu, których nie była w stanie przyjąć nasiąknięta wodą ziemia.

Okazało się, że na Kopli doszło do zatoru. Akcję straży pożarnej i straży miejskiej nadzorował zespół Zarządzania Kryzysowego. Na miejscu pojawili się również lokalni wiceburmistrzowie.

Właścicieli zagrożonych zalaniem posesji poinformowano o zagrożeniu i poinstruowano co robić, w przypadku pogorszenia się sytuacji. Drogę całkowicie zablokowano. Na miejscu, strażacy dokonywali oględzin zatoru przy użyciu łodzi oraz bosaków. To prawdopodobnie przyczyniło się do przebicia warstwy blokującej.

Do godziny 4:00, sytuacja nie uległa zmianie. Dopiero po godzinie 7:00, podczas spotkania zespołu zarządzania kryzysowego poinformowano, że przepust jest już drożny. Obecnie, poziom wody jest stale monitorowany przez straż miejską, ale służby zapewniają, że sytuacja jest już opanowana.

Z uwagi na zaistniałą sytuację, do podniesienia poziomu rzeki i podtopień może dojść także w innych miejscowościach, przez które przepływa Kopla – Koninko, Kamionki i Szczytniki. Mieszkańcy proszeni są o zwracanie uwagi na stan rzeki i informowanie o wszelkim niebezpieczeństwie.