Ukradł laptopa obywatelowi Ukrainy, po paru godzinach wpadł w ręce policji.

Dzięki dociekliwości policjantów referatu patrolowo – interwencyjnego odzyskano laptopa, który wcześniej 44-latek ukradł z terenu jednej z kamienic. Odnaleziony sprzęt dwa dni później wrócił do prawowitego właściciela – obywatela Ukrainy, a sprawca usłyszał zarzut kradzieży.

27 stycznia br. po godzinie 9:00 gnieźnieński dyżurny odebrał zgłoszenie z którego wynikało, że na klatce schodowej kamienicy na ulicy Łubieńskiego w Gnieźnie przebywa nieznany, najprawdopodobniej nietrzeźwy mężczyzna.

Na miejsce udali się funkcjonariusze referatu patrolowo – interwencyjnego, którzy go wylegitymowali. Okazało się, że jest to  44-letni mieszkaniec gminy Łubowo. Stróże prawa zauważyli, że pod kurtką mężczyzna próbuje coś ukryć. Był to laptop. Legitymowany na początku rozmowy twierdził, że należy do niego, zaraz potem powiedział, że znalazł go na przystanku autobusowym, a na końcu, że znalazł go w bramie, przy schodach prowadzących do jednej z kamienic na ul. Wawrzyńca.

Stróże prawa sprawdzili urządzenie w policyjnych systemach, ale nie figurowało jako utracone. Policjanci zatrzymali laptopa do wyjaśnienia. Po wykonaniu czynności 44-latek został zwolniony.

Dwa dni później, 29 stycznia do komendy powiatowej przyszedł obywatel Ukrainy. Twierdził, że dwa dni wcześniej skradziono mu laptopa. Zgłaszający opisał szczegółowo przedmiot, powiedział również, że na kilka minut zostawił go bez opieki na parterze kamienicy przy ul. Tumskiej, a gdy wrócił już go nie było. Policjanci szybko powiązali fakty. Po rozpoznaniu sprzętu przez pokrzywdzonego zwrócili mu go. Sprawca natomiast 30 stycznia usłyszał zarzut kradzieży laptopa, do którego się przyznał.

Za to przestępstwo grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.