Porucznik Janina Lewandowska – pasję latania rozpoczęła na Ławicy

Dokładnie 110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Antonina Lewandowska, z domu Dowbor-Muśnicka. Jej postać w ostatnich miesiącach była wielokrotnie wspominana z uwagi na nazwanie jej imieniem dawnej ul. 23 lutego w Poznaniu. Kim była pierwsza w Europie kobieta, która wykonała skok spadochronowy z wysokości 5 km?

Urodziła się w rodzinie Józefa Dowbora-Muśnickiego w Charkowie. Po powrocie do Polski, jej rodzina zamieszkała w Batorowie.

Ukończyła gimnazjum im. gen. Zamoyskiej w Poznaniu, a następnie studiowała w Konserwatorium Muzycznym. Chciała zostać śpiewaczką, jednak z uwagi na małe zdolności głosowe oraz brak zgody ojca, porzuciła te plany. Pracowała m.in. na poczcie i na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu.

Jej pasja do lotnictwa i szybownictwa rozpoczęła się już w latach szkolnych, w gimnazjum, gdy ogromne wrażenie wywarły na niej pokazy organizowane na Ławicy.

Należała do Aeroklubu Poznańskiego, ukończyła Wyższą Szkołę Pilotażu oraz kursy we Lwowie i w Dęblinie w zakresie radiotelegrafii.

W 1937 roku wysłano ją do Lwowa na kurs radiotelegraficzny, gdzie przeszkolono ją z obsługi aparatów drukujących, które były wówczas na wyposażeniu wojska. Uzyskała stopień podchorążego, a następnie podporucznika rezerwy.

Janina Lewandowska, wówczas jeszcze Dowbor-Muśnicka, była pierwszą kobieta w Europie, która wykonała skok spadochronowy z wysokości 5 km. Swojego męża, ppłk. Mieczysława Lewandowskiego poznała podczas pokazów szybowcowych w Tęgoborzu, niedaleko Nowego Sączu. Pobrali się w czerwcu 1939 roku.

Po wybuchu II wojny światowej, 3 września 1939 roku, dołączyła do rzutu kołowego 3. Bazy Lotniczej. Prawdopodobnie 22 września, w okolicy Husiatyna, dostała się do niewoli sowieckiej. Okoliczności nie są jednak znane.

Przetrzymywana była m.in. w obozie w Kozielsku. Prawdopodobnie w dniu swoich urodzin, 22 kwietnia 1940 roku, została zgładzona w Katyniu, będąc jedyną kobietą, która straciła życie podczas tej zbrodni. Została zamordowana przez NKWD.

Jej zwłoki zostały znalezione już podczas pierwszej ekshumacji z mogił katyńskich w 1943 roku. Ponieważ jednak Niemcy nie potrafili wytłumaczyć, dlaczego była jedyną kobietą wśród ofiar, fakt ten utajniono.

Została pochowana z honorami wojskowymi 4 listopada 2005 roku, w grobowcu rodziny Dowbor-Muśnickich na cmentarzu w Lusowie.

5 października 2007 roku, została pośmiertnie awansowana na stopień porucznika.

W 2018 roku, ul. 23 Lutego w Poznaniu, decyzją wojewody wielkopolskiego, Zbigniewa Hoffamnna, została nazwana jej imieniem.