„Borelioza jest multiinfekcją, czyli kleszcz aplikuje nam taki koktajl bakteryjno-pierwotniakowo-wirusowy, a zatem nie jest to tylko bakteria „Borrelia” […]. Wchodzą w skład tej infekcji też pierwotniaki, wirusy i to jest jedna z trudności leczenia boreliozy. Lekarze interpretują boreliozę jako tylko jedną bakterię.”
Borelioza to chorobą bardzo stara, jednak w przeszłości rozpoznanie tej infekcji było problematyczne, a ludzie byli mniej świadomi zagrożenia. Statystyki pokazują co raz więcej stwierdzonych przypadków zachorowań, co tylko obrazuje wagę problemu.
„Borelioza jest z nami od milionów lat, nie jest to nowa bakteria, zmieniają się natomiast warunki klimatyczne, jest co raz większa liczba wektorów takich jak kleszcze, które przenoszą tą infekcję, a zatem co raz więcej mamy chorych. Jeszcze 20 lat temu chorowali na nią myśliwi, leśnicy, natomiast aktualnie w grupie ryzyka są praktycznie wszyscy.”
Powszechnie wiadomo, że to co naturalne jest zwykle najlepsze, ale czy da się leczyć boreliozę ziołami? Kto może pomóc osobie zakażonej w takiej sytuacji i czy zawsze antybiotyki są niezawodne? Czasami też konwencjonalne leczenie antybiotykiem nie jest zalecane ze względów zdrowotnych.
„Są dwie drogi leczenia leczenia boreliozy, pierwsza to mono antybiotykoterapia, polega na długim leczenia wieloma antybiotykami, pod opieką lekarza specjalizującego się w chorobach odkleszczowych, wówczas ma to sens. Drugą drogą są właśnie zioła […] specjalistyczne formuły, przygotowane przez specjalistę, który się tym zajmuje czyli fitoterapeutę od chorób odkleszczowych […]”




























