Wysadzali bankomaty i ukradli 1,5 mln złotych. Na ich trop wpadli policjanci z Poznania

Policjanci z Poznania dokonali zatrzymania czterech osób, które podejrzewane są o co najmniej sześć włamań i kradzieży 1,5 mln w gotówce. Podejrzani wysadzali bankomaty, z których kradli pieniądze. Poznali się w… zakładach karnych na terytorium Polski.

 

Mechanizm był prosty – stosując odpowiednie mieszaniny gazów wysadzali bankomaty, a następnie kradli z nich gotówkę. Sprawcami okazało się czterech recydywistów, którzy poznali się w zakładach karnych w różnych miejscach w Polsce, gdzie odsiadywali wyroki za przestępstwa.

Na ich trop wpadli policjanci z Poznania, którzy na podstawie zebranych dowodów i materiałów, ustalili nie tylko dane członków grupy, ale także ich metody działania, ukrywania się i zacierania tropów.

Funkcjonariusze po ustaleniu miejsc przebywania podejrzanych, wraz z grupami antyterrorystycznymi z Poznania, Gorzowa, Wrocławia i Szczecina przeprowadzili akcję na terenie województwa lubuskiego, gdzie dokonali zatrzymania czterech osób w różnych domach i mieszkaniach.

W czasie przeszukania pomieszczeń i obiektów znaleziono m.in. 100 tysięcy euro w gotówce i narzędzia służące do włamań. Zabezpieczono także samochód, który był wykorzystywany do przestępstw.

Jak ustalono, cała czwórka – Mariusz G., Marek S., Sławomir B. oraz Krzysztof R. prawdopodobnie brała udział w włamaniach do bankomatów na terenie województw: wielkopolskiego, lubuskiego, pomorskiego, dolnośląskiego i śląskiego. Łącznie ukradli 1,5 mln złotych w gotówce.

Na podstawie zebranych materiałów dowodowych prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu przedstawili zatrzymanym zarzuty włamań przy wykorzystaniu metody wybuchowej. Sprawcy działali przy tym w warunkach recydywy.

Na wniosek policji i prokuratury, sąd podjął decyzje o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.