Dzielnicowi odnaleźli zaginionego mężczyznę. Zanim wrócił do domu trafił jednak do… izby wytrzeźwień

Szybka reakcja i przede wszystkim dobre rozeznanie w terenie ze strony dzielnicowego pozwoliły na szybkie odnalezienie zaginionego mieszkańca poznańskiej Wildy.

 

Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. W godzinach wieczornych policjanci z poznańskiej Wildy otrzymali zgłoszenie od roztrzęsionej kobiety, która poinformowała ich, że jej mąż wyszedł z domu kilka godzin wcześniej i nie ma z nim kontaktu. Mężczyzna leczy się psychiatrycznie i mogło mu grozić niebezpieczeństwo.

Kobieta zgłosiła sprawę dzwoniąc na telefon służbowy dzielnicowego. Funkcjonariusz od razu wiedział o kogo chodzi, ponieważ znał tę rodzinę. Wraz z kolegą, z którym patrolował okolicę, rozpoczął poszukiwania mężczyzny. Przekazali także informację pozostałym policjantom.

Dzielnicowi sprawdzili okolicę miejsca zamieszkania rodziny. Sami dobrze się orientowali w terenie, ponieważ to ich rejon służbowy. Sprawdzili także przyległe do miejsca zamieszkania ulice, rejon torów kolejowych i dotarli do ogródków działkowych przy ul. Opolskiej.

W pewnym momencie, w jednym z domków zauważyli mężczyznę. Jak się okazało, był to zaginiony poznaniak. W czasie rozmowy funkcjonariusze zauważyli, że jest on mocno zdezorientowany w sytuacji i pod wpływem alkoholu.

Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, by upewnić się, że nie wymaga on profesjonalnej pomocy medycznej. Następnie przetransportowano go do izby wytrzeźwień przy ul. Podolańskiej, skąd po wytrzeźwieniu mógł wrócić do domu.