O sprawie nazwy dla „Nowej Naramowickiej” pisaliśmy wielokrotnie na naszym portalu. Oficjalnie zgłoszono dwie propozycje: ALeja Praw Kobiet (propozycja miejskich radnych) oraz Aleja Poznańczyków (propozycja Stowarzyszenia Zwykli Ludzie). Duża część okolicznych mieszkańców apelowała o pozostawienie dotychczasowej nazwy, która już zagnieździła się w świadomości poznaniaków przez lata i pozwala na szybką orientację w terenie nawet dla osób spoza Naramowic czy Poznania.
Z uwagi na wiele emocji i podziałów, jakie wzbudzały propozycje przeprowadzono konsultacje społeczne – zarówno przez Radę Osiedla Naramowice jak i miejskie. Okazało się jednak, że także to nie rozwiązało problemu i nie dało odpowiedzi na pytanie, która nazwa bardziej pasuje mieszkańcom. Choć w internetowej ankiecie, w której udział wzięło najwięcej osób, za Aleją Praw Kobiet opowiedziało się najwięcej, bo 40% głosujących, to różnica między znajdującą się na drugim miejscu Aleją Poznańczyków wyniosła zaledwie 3%. Nie jest to więc jednoznaczne wskazanie preferencji poznaniaków (więcej na ten temat tutaj).
Sprawa nadania nazwy była poddana pod głosowanie podczas wczorajszej sesji Rady Miasta. Radne Koalicji Obywatelskiej, które zgłosiły propozycję Alei Praw Kobiet przekonywały, że będzie to uzupełnienie upamiętnienia kobiet, które wpisały się w historię Polski. Wskazano na ronda, ulice i wiaduktu z żeńskimi patronkami znajdujące się w okolicy.
Jak przekonywała Marta Mazurek, radna KO, Aleja ma być przypomnieniem osiągnięć kobiet, które wywalczyły prawa dla siebie, swoich córek i wnuczek. Zapewniała, że nazwa nawiązuje do wydarzeń z 1918 roku i nie jest wbrew temu, co podają krytycy, manifestem politycznym czy nazwą ideologiczną.
W tym zakresie wątpliwości mają radni opozycji. Jak wskazała Klaudia Strzelecka, radna PiS, zarówno ona jak i jej koledzy z partii są przeciwni włączaniu nazewnictwa ulic w bieżące spory polityczne. Podkreśliła, że mogą poprzeć propozycję, jeśli nazwa zostanie uzupełniona o prawa wyborcze z 1918 roku.
Zdaniem Klaudii Strzeleckiej słowa Marty Mazurek o tym, że nazwa ma nawiązywać jedynie do wydarzeń historycznych nie pokrywają się z działaniami w przeszłości zarówno jej jak i innych radnych i posłanek Koalicji Obywatelskiej.
Ostatecznie jednak nazwa została przyjęta przez miejskich radnych, głównie głosami Koalicji Obywatelskiej.
Sprawa nadal budzi jednak kontrowersje. Część mieszkańców uważa, że Miasto przeprowadziło konsultacje społeczne jedynie na pokaz. Nie uwzględniono tego, że mieszkańcy są mocno podzieleni w zakresie nazewnictwa dla ulicy na Naramowicach i nie ma na to jednoznacznej zgody. Jak wskazują, kwestia ta powinna być dalej omawiana lub powinna powstać bardziej neutralna i nie budząca tylu kontrowersji propozycja. Wielu wskazuje, że sporu można było uniknąć, gdyby zdecydowano się pozostawić nazwę „Nowa Naramowicka”. Niektórzy zapowiadają także, że nie będą brali udziału w kolejnych konsultacjach społecznych, ponieważ „władza i tak już ma wynik zanim zapyta o zdanie mieszkańców”.














