Spędził 1,5 miesiąca podłączony do ECMO. Kolejny pacjent poznańskiego szpitala wraca do zdrowia po walce o życie

Szpital Kliniczny im. Heliodora Święcickiego w Poznaniu za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych podzielił się historią kolejnego pacjenta leczonego z powodu Covid-19. Choć udało się uratować jego życie, to przed nim jeszcze długa droga związana z rehabilitacją i dalszym leczeniem. Młody mężczyzna nie był szczepiony przeciw Sars-CoV-2, a wirus poważnie wpłynął na jego stan. Przez półtora miesiąca był podłączony do aparatu ECMO, a lekarze robili wszystko, by go uratować.

 

Poznański szpital kliniczny jest jedną z placówek w Polsce, w której dostępna jest terapia przy użyciu aparatury ECMO. Tzw. „płucoserce” pozwala organizmowi pacjenta na zdobycie czasu na ponowne podjęcie pracy przez uszkodzone płuca. To terapia wymagająca nie tylko dużych nakładów finansowych, ale przede wszystkim odpowiedniego wyszkolenia personelu, który wraz z samą aparaturą może wspomóc pacjenta.

Szpital Kliniczny podzielił się historią kolejnego pacjenta – na szczęście ostatecznie szczęśliwie zakończoną. Początek był jednak poważny, gdy 30-latek trafił na oddział 2 grudnia 2021 roku. Mężczyzna został przetransportowany ze szpitala w Ostrowie Wielkopolskim w stanie krytycznym z powodu ostrego zapalenia płuc wywołanego przez Covid-19. Pacjent nie był szczepiony przeciw Sars-CoV-2.

Lekarze zastosowali u niego wentylację płuc przy pomocy respiratora, a także układanie go w pozycji poprawiającej utlenowanie krwi. Niestety, te metody nie dawały oczekiwanych rezultatów.

Podjęto decyzję o podłączeniu 30-latka do aparatury do terapii ECMO. Urządzenie służy do natleniania krwi poza ciałem pacjenta. W ten sposób płuca mają czas na ponowne podjęcie prawidłowego funkcjonowania, a organizm pacjenta w śpiączce farmakologicznej jest mniej obciążony.

Jak podkreśla szpital, śmiertelność wśród pacjentów podłączonych do ECMO, mimo zaawansowanej formy terapii, przekracza 50%. Samo urządzenie nie leczy, a jedynie pomaga organizmowi zawalczyć o ponowne podjęcie samodzielnej pracy.

Na szczęście, w przypadku 30-letniego pacjenta udało się doprowadzić do szczęśliwego zakończenia. Po 46 dniach mężczyznę odłączono od aparatury, a jego płuca zaczęły znów pracować.

Terapia ECMO ma jednak poważne skutki uboczne. Wymaga leczenia przeciwkrzepliwego, by zapobiegać tworzeniu się zakrzepów w układzie krążenia pozaustrojowego. To z kolei może prowadzić do krwawień, co miało miejsce także w przypadku chorego 30-latka. Jak wyjaśnił szpital, wystąpiło u niego krwawienie do naczyniaka w oczodole.

Obecnie pacjent wraca do zdrowia i dziś zostanie wypisany ze szpitala. Walka o jego życie była wygrana, jednak przed nim jeszcze długa droga do zdrowia. Przed nim kolejne leczenie i rehabilitacja. Jak zauważa placówka, mężczyzna przez cały pobyt w szpitalu mógł liczyć nie tylko na zaangażowanie i pomoc lekarzy i personelu, ale także swojej żony, która z pewnością pomoże mu także w drodze do dalszego zdrowia. Takie wsparcie zdaniem lekarzy jest dodatkowym, istotnym czynnikiem przy walce o życie i zdrowie.