Zanieczyszczenie powietrza i zagrożenie pożarowe efektem spalania odpadów roślinnych na Wildzie

Zanieczyszczanie powietrza i stworzenie zagrożenia pożarowego – takie były konsekwencje spalania odpadów zielonych przez pracownika obsługi sprzątającego teren wildeckiego cmentarza.

 

Wiosenne porządki w pełni – poznaniacy sprzątają swoje ogródki, działki, a wyznaczone osoby tereny zielone, parki i m.in. cmentarze. Właśnie jednego z tych ostatnich dotyczyła niedawna interwencja straży miejskiej, którą podzielili się strażnicy.

Strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie od mieszkańców Wildy o ognisku, jakie ktoś rozpalił na terenie wildeckiego cmentarza. Jak relacjonowali, pracownik obsługi po zebraniu suchych liści i chwastów postanowił je spalić. Nie reagował na prośby mieszkańców o ugaszenie ognia.

Efekt? Unoszący się nad okolicą dym, uniemożliwiający przewietrzenie mieszkań i zanieczyszczenie powietrza w okolicy.

Na miejsce przybyły strażniczki miejskie, które nie miały problemu ze zlokalizowaniem ogniska. Ku ich zdziwieniu stwierdziły, że w okolicy nie ma osoby, która by je pilnowała. Było to duże zagrożenie pożarowe dla okolicy. W takiej sytuacji same szybko ugasiły ogień korzystając z ujęcia wody na cmentarzu.

Sprawcę, pracownika obsługi, wezwano na rozmowę do straży miejskiej. Za swoje zachowanie może zostać ukarany mandatem do 500 złotych.