„To nie jest tak, że coś się przedawniło, że do tego się nie wraca, że minęło tyle czasu” – co dalej ze sprawą pedofili w diecezji kaliskiej?

„To nie jest tak, że coś się przedawniło, że do tego się nie wraca, że minęło tyle czasu” – podkreśla Barbara Chrobak, zastępca przewodniczącego Państwowej Komisji ds. Pedofilii. Komisję cieszy poniedziałkowa decyzja sądu o wznowieniu śledztwa w sprawie tuszowania pedofili w diecezji kaliskiej. Adwokat Artur Nowak podkreśla, że ofiar może być nawet kilkadziesiąt.

 

O decyzji kaliskiego sądu pisaliśmy na naszym portalu. Prokuratura musi wznowić śledztwo w sprawie tuszowania przypadków pedofili w diecezji kaliskiej. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.

Najważniejsze jest to, że sąd podjął taką decyzję, że postępowanie będzie wszczęte, będzie przeprowadzone, a wcześniej takiej decyzji nie było, bo było postępowanie zakończone odmową – mówi Barbara Chrobak, zastępca przewodniczącego Państwowej Komisji ds. Pedofilii.

To nie jest tak, że coś się przedawniło, że do tego się nie wraca, że minęło tyle czasu. Często słyszymy, że dlaczego teraz, po 20, 30, 40 latach. Dlatego, że o tym się nie zapomina, to gdzieś zostało zaszufladkowane. Przychodzi w życiu taki moment, że ta osoba się otwiera, jest bardzo ciężko jej żyć z tym – tłumaczy.

Artur Nowak, adwokat zajmujący się sprawami pedofilii w kościele, dodaje, że ofiar w tym przypadku może być nawet kilkadziesiąt.

– To były osoby związane z kościołem. Wabikiem było to, że miał koloratkę, był osobą cieszącą się autorytetem. W ramach spotkań, scholi, służby liturgicznej wyławiał te osoby. Typował je na spowiedzi – stwierdził Nowak.