Czy Lechowi uda się obronić mistrzostwo?

W zawodowym sporcie panuje powszechne przekonanie, iż o wiele trudniej jest utrzymać się na szczycie niż go zdobyć. W obecnym sezonie polskiej ekstraklasy Lech Poznań będzie kolejnym zespołem, weryfikującym powyższe stwierdzenie. Na pewno nie będzie to zadania łatwe, gdyż “Kolejorz” oprócz bycia kandydatem do mistrzostwa, jest także naszym jedynym “pucharowiczem”, a to może stwarzać poważny problem.

Liga i puchary

Nie jest tajemnicą, iż dla rodzimych klubów łączenie tych dwóch rozgrywek często stanowi drogę przez mękę. Przykłady Lecha i Legii z ostatnich sezonów dobitnie to pokazały. Zawodnicy z Lotto Ekstraklasy nie są zaadaptowani do tego typu intensywności. Dlaczego? Bo po prostu jej zbyt często nie doświadczają. O ile dla czołowych piłkarzy Premier League, La Ligi czy Serie A granie dwa razy w tygodniu na wysokim poziomie to przysłowiowy kolejny dzień w biurze, dla przedstawicieli naszej ligi to rzadkie i dość ekstremalne zjawisko, zarówno od strony mentalnej jak i fizycznej. Po niezwykle ciężkim spotkaniu w czwartkowy wieczór i podróży przez pół Europy, bardzo trudno jest wejść na najwyższe obroty dwa i pół dnia później w niedzielę, gdy musisz walczyć o ligowe punkty. Nie chodzi rzecz jasna tutaj jedynie o trud fizyczny, lecz także o odpowiednią motywację. Po spotkaniu z Benficą czy Villarrealem, gra na kilkutysięcznym stadionie z anonimowymi zawodnikami nie daje już takiego “kopa”, a nawet w polskiej lidze, by wygrać, determinacja musi być na najwyższym poziomie.

Czy Lech przełamie niemoc?

To, że coś się nie udawało do tej pory, nie znaczy, iż w końcu nie odniesie się sukcesu. Poznaniacy absolutnie nie stoją na straconej pozycji w walce o mistrzostwo, jednak będzie to zadanie z gatunku najtrudniejszych. Przed Lechem jeszcze minimum cztery wymagające spotkania w Lidze Konferencji oraz obowiązki na krajowym podwórku, zarówno w ekstraklasie jak i Pucharze Polski. Najgroźniejsi rywale, czyli Legia i Raków, tym razem mogą się skupić tylko i wyłącznie na rodzimych zmaganiach. Wszystko to w specyficznym sezonie z Mundialem w Katarze, rozpoczynającym się już w listopadzie. Na domiar złego właściciele Lecha niewiele zrobili, by zbudować trenerowi kadrę na trzy rozgrywki. Mając pieniądze z transferu Kamińskiego i awansu do europejskich pucharów, powinni uczynić dużo więcej, by zwiększyć prawdopodobieństwo odniesienia sukcesu na kilku polach. W sporcie zawodowym nie można jednak “płakać nad rozlanym mlekiem”. Trzeba z optymizmem patrzeć do przodu. Warunkami koniecznymi, aby móc w czerwcu uznać sezon za udany, jest żelazne zdrowie piłkarzy, czyli ilość kontuzji na minimalnym poziomie oraz udźwignięcie przez młodszych zawodników presji. Nie ma wątpliwości, iż wobec wąskiej kadry, Filip Marchwiński, Filip Szymczak czy Maksymilian Pingot muszą “dorosnąć” znacznie szybciej, bo to właśnie oni wielu meczach mogą decydować o wyniku. Na całe szczęście są już pierwsze oznaki, że poznańska młodzież będzie wartością dodaną i pomoże “Kolejorzowi” w uzyskiwaniu pożądanych rezultatów. Tak czy inaczej, jeśli poznański zespół obroni “majstra”, odniesie sukces, o którym w Poznaniu będzie mówiło się przez dekady.

Szukasz typów do obstawienia? Zobacz zakłady internetowe. W Polsce korzystanie z usług nielegalnych bukmacherów jest zabronione i wiąże się z konsekwencjami narażenia się na kary pieniężne i odpowiedzialność karną. Zakłady można obstawiać wyłącznie u operatorów posiadających zezwolenie Ministerstwa Finansów. Hazard uzależnia i nie należy czynić z niego sposobu na życie.

Betfan to legalny polski bukmacher internetowy. Zakłady wzajemne urządzane przez spółkę BetFan sp. z o.o. przez sieć Internet przyjmowane są na stronie internetowej Spółki pod adresem www.betfan.pl na podstawie zezwolenia Ministerstwa Finansów z dnia DNIA 29 PAŹDZIERNIKA 2018 R. NR PS4.6831.3.2018