Dwa tygodnie temu piloci Ryanair stacjonujący w Belgii przeprowadzili akcję protestacyjną. Z uwagi na brak rezultatów, zapowiadają kolejny strajk w najbliższy weekend. Podobnie jak ostatnio, może to oznaczać odwołanie wielu lotów, w tym także z Polski.
Piloci nie zgadzają się na anulowanie działającego w Belgii układu zbiorowego pracy, a także domagają się przywrócenia pensji sprzed pandemii. Po wybuchu pandemii linia zażądała obniżenia wynagrodzeń pilotów o 20%, co zostało wprowadzone w życie i jest utrzymywane do dziś, choć niedawno Ryanair pochwalił się rekordowym zyskiem 1,43 mld euro w 2022 roku.
Związkom zawodowym nie odpowiada także fakt, że umowy Ryanair podlegają prawu irlandzkiemu, a nie belgijskiemu.
Strajk zapowiadany jest na 29-30 lipca, czyli najbliższy weekend. Choć na razie nie wiadomo, jak duże będą utrudnienia, a także których lotów będą dotyczyć, to pasażerowie poznańskiej Ławicy będą musieli bacznie przyglądać się sprawie. Zgodnie z rozkładem, loty do i z Charleroi planowane są na sobotę, 29 lipca.
Podróżni powinni uważnie śledzić komunikaty linii lotniczej – na stronach internetowych czy też w aplikacji – oraz te podawane przez lotnisko.
W przypadku opóźnienia co najmniej 3-godzinnego lub odwołania lotów z powodu strajku pilotów, pasażerom przysługuje odszkodowanie od linii lotniczej.
Podczas ostatniego strajku odwołanych zostało 120 lotów, w tym także z Polski. Nie wiadomo, jak będzie tym razem.








