Maciej Mańkowski: Sztuka na srebrze i złocie – innowacyjne podejście do fotografii

W programie „Hej Poznań” portal Codzienny Poznań gościł Macieja Mańkowskiego – fotografa, wizjonera i miłośnika nowych technologii, który od lat 70. kształtuje polską scenę artystyczną. Podczas rozmowy z Piotrem Szulcem artysta opowiedział o swoim nowatorskim projekcie, łączącym fotografię z rynkiem inwestycyjnym, oraz o swoich pasjach i refleksjach nad rozwojem sztuki.

 

Maciej Mańkowski zaprezentował swój najnowszy projekt, który realizuje we współpracy z Galerią Goldenmark i Mennicą Germania. Dzięki innowacyjnej technologii, fotografie artysty są nanoszone na sztabki srebra i złota. Jak podkreśla artysta, jest to wyjątkowe połączenie sztuki i inwestycji:

„To absolutna nowość na rynku, a pierwsze opinie są bardzo pozytywne. Sztuka zyskuje tutaj dodatkową wartość – dosłownie i w przenośni.”

Każda praca może zostać spersonalizowana, a klient ma możliwość wyboru materiału (srebro, złoto) oraz zdjęcia z bogatego portfolio artysty.

„To wyjątkowa okazja, aby posiadać coś naprawdę unikalnego” – dodaje Mańkowski

Podczas rozmowy nie mogło zabraknąć tematu sztucznej inteligencji, która coraz mocniej wpływa na świat sztuki. Mańkowski przyznał, że bawi się tą technologią, wykorzystując własne materiały jako bazę, ale podkreślił, że AI wciąż budzi mieszane uczucia.

„Na razie sztuczna inteligencja jest bardziej narzędziem niż artystą – bazuje na tym, co już istnieje. Widzę jednak, że w świecie kolekcjonerskim zaczynamy doceniać rzemiosło i techniki autorskie” – zaznaczył.

Artysta nie wyklucza, że w przyszłości AI może się nauczyć myśleć jak on sam, ale póki co skupia się na unikalności swojego stylu i eksploracji tradycyjnych technik.

Mańkowski opowiedział również o swoim flagowym projekcie, serii portretów „Look At Me”. Fotografuje w niej zarówno osoby starsze, które uważa za „pomniki kultury,” jak i współczesne ikony.

„To fascynujący proces – nigdy nie wiem, jak potoczy się sesja. Czasem odkrywam coś niezwykłego dopiero w trakcie pracy” – wyjaśnia artysta.

Planowane wydawnictwo z portretami będzie swego rodzaju mapą kulturalną, dokumentującą sylwetki niezwykłych osób i ich różnorodne osobowości.

Podczas rozmowy artysta zwrócił uwagę na różnice między rynkiem kolekcjonerskim w Polsce a na Zachodzie. Przytoczył przykład wystawy kolekcji fotografii Eltona Johna w londyńskim Victoria & Albert Museum jako inspiracji i dowodu na to, że fotografia może być równie cenna jak inne formy sztuki.

„Rynek kolekcjonerski w Polsce dopiero się rozwija, ale widzę w nim ogromny potencjał” – stwierdził.