Ćwierćfinałowy pojedynek rozpoczął się z opóźnieniem z powodu intensywnych opadów deszczu. Organizatorzy przez dłuższy czas czekali na poprawę warunków, a następnie zadbali o odpowiednie przygotowanie nawierzchni, by zapewnić zawodniczkom bezpieczeństwo.
Początek meczu zapowiadał wyrównaną walkę – obie tenisistki przełamały się nawzajem już w pierwszych gemach. Jednak z czasem inicjatywę przejęła Paolini, która grała pewnie i skutecznie. Włoszka wygrała pierwszego seta 6:3, a w drugiej partii kontynuowała dominację, zwyciężając 6:2.
Dla Linette to był udany turniej – po drodze pokonała między innymi trzecią rakietę świata Coco Gauff oraz rozstawioną Jekatierinę Aleksandrową. Jej droga do ćwierćfinału przebiegała bez straty seta, co pokazuje wysoką formę Polki w ostatnich dniach.
Paolini, która w Miami również prezentuje solidną dyspozycję, wcześniej odprawiła m.in. Naomi Osakę i awansowała po kreczu Ons Jabeur. Teraz Włoszka stanie do walki o finał z lepszą z pary Aryna Sabalenka – Qinwen Zheng.
Dla kibiców Linette pozostaje nadzieja, że równie dobrą formę zaprezentuje w nadchodzących turniejach.






















