Ekstraliga Żużlowa poinformowała, że kluby z Poznania, Piły i Ostrowa, obok zespołu z Rzeszowa, otrzymały zalecenia dotyczące podniesienia kapitałów własnych. Choć księgowe wyniki tych drużyn są obecnie ujemne, nie stanowi to przeszkody w kontraktowaniu zawodników w podstawowym okienku transferowym.
Zgodnie z zapowiedzią EŻ, Zespół Licencyjny PZM ponownie przeanalizuje wyniki finansowe klubów jeszcze przed ostatecznym potwierdzeniem składów na sezon 2026. Może to oznaczać konieczność dodatkowych wpłat właścicielskich lub podwyższenia kapitału, tak aby zlikwidować niedobory.
Największe wyzwania dotyczą infrastruktury stadionowej. Zarówno Poznań, jak i Piła otrzymały status klubów „zagrożonych infrastrukturalnie”. Oznacza to konieczność przedstawienia harmonogramu modernizacji obiektów, podpisanego przez prezydentów miast.
To szczególnie istotne dla PSŻ Poznań, który już od kilku lat modernizuje Golęcin, oraz dla odbudowującej swój żużel Piły, gdzie wciąż trwa proces rozwoju stadionu przy Bydgoskiej. Od tempa prac zależeć będzie dalsza licencyjna przyszłość obu ośrodków.
Wśród miast, które uzgodniły z władzami Ekstraligi dokumenty dotyczące modernizacji infrastruktury, znalazło się również Leszno. To jasny sygnał, że Unia Leszno, mimo sportowych trudności ostatnich lat, ma stabilne zaplecze infrastrukturalne oraz aktywną współpracę z samorządem.
Ostrovia, która w ostatnich sezonach z sukcesami rywalizowała w METALKAS 2. Ekstralidze, również musi uzupełnić kapitał zakładowy. Sytuacja nie wpływa jednak negatywnie na bieżące działania klubu ani na możliwość kontraktowania zawodników.
Ekstraliga Żużlowa zapowiedziała prace nad zasadami kategoryzacji stadionów. Nowe przepisy mają jasno określić, jakie standardy musi spełniać każdy obiekt w perspektywie kolejnych lat. W praktyce oznacza to, że w przyszłości sam dobry wynik sportowy nie wystarczy do awansu.
Według zapowiedzi EŻ, za 5–10 lat kluby bez odpowiedniej infrastruktury mogą nie zostać dopuszczone do wyższej ligi, nawet jeśli wywalczą to na torze. W Wielkopolsce szczególnie dotyczy to stadionów w Poznaniu i Pile, które wymagają najpilniejszych inwestycji.
Wiceprezes Ekstraligi Żużlowej, Ryszard Kowalski, podkreśla, że tegoroczne audyty potwierdziły stabilność finansową wszystkich szesnastu klubów. Zaległości wobec zawodników i pracowników zostały spłacone w terminie, a krótkoterminowe zadłużenie określono jako bezpieczne.
To dobry sygnał dla kibiców w całej Wielkopolsce, zarówno w Poznaniu, Pile, Lesznie, jak i Ostrowie, którzy mogą z optymizmem patrzeć na zbliżający się sezon. Ostateczne decyzje licencyjne podejmie Zespół Licencyjny PZM, ale już teraz wiadomo, że żadnemu z klubów nie grozi negatywna rekomendacja.
Nowy sezon żużlowy może więc rozpocząć się bez turbulencji, choć z jasnym sygnałem: nadchodzą lata, w których inwestycje w stadiony będą równie ważne, jak sportowe sukcesy.




