“Kto o siebie nie dba, ten za Legią” – kontrowersyjny wpis zastępcy prezydenta Poznania

„Kto o siebie nie dba, ten za Legią” – takim hasłem wiceprezydent Poznania Marcin Gołek promował prozdrowotne wydarzenie skierowane do mężczyzn pod nazwą „Męskie Sprawy”, zorganizowane 29 listopada przez Miasto Poznań. Szybko pojawiły się wątpliwości, czy takie wydarzenia powinny być promowane poprzez podsycanie podziałów i grę na skrajnych emocjach poznaniaków?

Listopad już od wielu lat jest miesiącem szczególnie ważnym dla mężczyzn ze względu na coroczną międzynarodową kampanię „Movember”, która ma na celu zwrócenie uwagi na zdrowie mężczyzn, a w szczególności na profilaktykę raka prostaty i jąder. W tę ideę wpisało się również wydarzenie zorganizowane 29 listopada przez Miasto Poznań pod szyldem „Męskie Sprawy”. Jak zapowiadano, wydarzenie miało na celu stworzenie przestrzeni dla mężczyzn do zadbania o swoje zdrowie, profilaktykę oraz poszerzenie wiedzy prozdrowotnej, na co często nie mają okazji. Miasto Poznań zaplanowało możliwość bezpłatnych badań oraz skonsultowania ich wyników ze specjalistami, a panowie mogli również liczyć na wykłady, dyskusje i prelekcje dotyczące męskich spraw związanych ze zdrowiem, zarówno fizycznym, jak i psychicznym. 

W promocję wydarzenia „Męskie Sprawy” zaangażowali się przedstawiciele władz samorządowych, którzy podkreślali korzyści płynące z akcji dla mężczyzn, u niektórych jednak przeważyło zachęcanie poprzez antagonizowanie i negatywne skojarzenia. 

Wiceprezydent Poznania Marcin Gołek w promocję wydarzenia zaangażował się w nieco bardziej kontrowersyjny sposób. Na swoim Facebooku zamieścił nagranie, w którym zachęcał mężczyzn do wzięcia udziału w wydarzeniu i zadbania o siebie, jednak treść wypowiedzi wzbudziła wątpliwości.

Marcin Gołek zamiast skoncentrować się na merytorycznych aspektach debiutanckiego projektu Miasta Poznania, który mógłby przynieść liczne korzyści dla mężczyzn, ale i dla miasta, postanowił zachęcić odbiorców poprzez odwołanie do konfliktu pomiędzy kibicami Lecha i Legii oraz wywołując skrajne emocje wobec warszawiaków. „Kto o siebie nie dba, ten za Legią” – sformułowanie, które stało się również tytułem nagrania wiceprezydenta, odbiera powagę wydarzeniu.

Wielu mieszkańców poddało pod rozważania, czy włodarzowi Poznania przystoi taki zabieg retoryczny i czy promocja wydarzenia poświęconego zdrowiu mężczyzn nie powinna być budowana ponad podziałami, nie wykluczając żadnej z grup społecznych. W końcu kwestia zdrowia nie jest ekskluzywną sprawą poznaniaków, lecz wszystkich mężczyzn, także kibiców Legii. Część osób zwraca uwagę, że takie wypowiedzi mogą jedynie zaostrzać relacje i pogarszać obszary współpracy między poznaniakami a warszawiakami.