Około godziny 23:00 dyżurny gnieźnieńskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kierowcy poruszającym się drogą krajową nr 15 w sposób zagrażający innym uczestnikom ruchu. Policjanci z Trzemeszna szybko zlokalizowali wskazane auto przy ulicy Gnieźnieńskiej, jednak kierowca zignorował sygnały do zatrzymania i rzucił się do ucieczki. Do pościgu włączyły się kolejne patrole — najpierw funkcjonariusze z Gniezna, a następnie policjanci z Mogilna.
Akcja zakończyła się sukcesem dopiero nad ranem. Mundurowi z Mogilna odnaleźli porzuconego volkswagena na polu, a w pobliskim gospodarstwie, ukrywającego się w kurniku 47-latka. Przy zatrzymanym znaleziono kluczyki pasujące do auta. Szybko okazało się, że samochód został skradziony na terenie powiatu mikołowskiego, a tablice rejestracyjne, którymi był oznaczony, również pochodziły z kradzieży — tym razem dokonanej w województwie łódzkim.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu w Gnieźnie. Policjanci z Trzemeszna, prowadzący dalsze czynności, przedstawili mu szereg zarzutów: niezatrzymanie się do kontroli drogowej, kradzież pojazdu, kradzież tablic rejestracyjnych i posługiwanie się tablicami nieprzypisanymi do pojazdu. Dodatkowo 47-latek posiadał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, co znacząco obciąża jego sytuację prawną.
Na wniosek policjantów i prokuratora, Sąd Rejonowy w Gnieźnie zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny tymczasowy areszt. Śledczy nie wykluczają, że mężczyzna może mieć związek z innymi kradzieżami pojazdów — postępowanie ma charakter rozwojowy.









