Pomysł na wystawę wyrósł bezpośrednio z doświadczeń autorki.
— „Prowadzę leśne przedszkole, więc edukacja alternatywna to temat, który mam na co dzień przed oczami. A że moje własne dzieci są już starsze, zaczęłam przyglądać się temu, co dzieje się także w szkołach podstawowych i liceach” — wyjaśniła Olubińska-Charuba.
W pierwszej chwili fotografka zastanawiała się, czy rosnąca popularność alternatywnych metod nauczania to tylko jej osobiste wrażenie.
— „Chciałam sprawdzić, czy to, co widzę, jest szerszym zjawiskiem. I jak wygląda od środka” — dodała.
Wszystkie fotografie powstały w sposób całkowicie niearanżowany. Artystka podkreślała, że zależało jej na zachowaniu autentyczności.
— „Nie udawałam muchy na ścianie. Wchodziłam do grup, przedstawiałam się, mówiłam, po co jestem. Chciałam być częścią tej społeczności, choćby na chwilę, by nie zaburzać naturalnego rytmu” — opowiadała.
Odwiedzała różne placówki, od przedszkoli po licea, starając się uchwycić codzienność i emocje dzieci oraz młodzieży.
Drugim filarem projektu były rozmowy.
— „Aparat to jeden środek wyrazu, ale zależało mi też na konfrontacji moich obserwacji z doświadczeniami rodzin, nauczycieli i samych uczniów” — podkreśliła fotografka.
Choć artystka znała temat od strony praktycznej, wejście do szkół alternatywnych otworzyło przed nią nowe perspektywy.
— „Najwięcej było podziwu. Dla dzieci, dla rodzin, które wybierają taką edukację, i dla ludzi, którzy ją tworzą. To ogrom pracy i zaangażowania” — mówiła.
Ekspozycja została zaplanowana tak, aby oddać dwa kluczowe wymiary edukacji alternatywnej.
— „Jedna sala pokazuje to, co dzieje się w budynkach, druga — to, co dzieje się na zewnątrz. Outdoorowość jest ogromnie ważna: dzieci spędzają dużo czasu w naturze, rozładowują emocje, mają kontakt z otoczeniem, z którym tradycyjna szkoła ma mniej wspólnego” — zdradziła autorka.
Wystawa nie ma jednak być dokumentem, ale przeżyciem.
— „Chciałam skupić się na emocjach, wartościach, które wyczytałam w tych miejscach. Chciałabym, żeby odbiorcy spojrzeli na edukację alternatywną przez pryzmat uczuć, a nie tylko obserwacji”.
Wystawie towarzyszyć będzie panel dyskusyjny zaplanowany na 11 grudnia.
— „To dla mnie bardzo ważny element. Zdjęcia pokazują pewną perspektywę, ale chciałam dać przestrzeń do rozmowy. Zaprosiłam panelistki pracujące w odwiedzanych przeze mnie placówkach oraz psycholożkę Natalię Mingę. To będzie swobodna, otwarta dyskusja” — zapowiada Olubińska-Charuba.
Artystka zachęca do odwiedzenia wystawy zarówno osoby związane z edukacją, jak i wszystkich ciekawych nowych zjawisk społecznych.
— „Można zobaczyć coś naprawdę od środka. Dotknąć tematu, który staje się coraz ważniejszy dla wielu rodzin. I przekonać się, że edukacja może wyglądać inaczej” — podkreśliła.
Wernisaż odbędzie się 5 grudnia o godz. 19:00 w Studio Korczak. Wystawa zapowiada się nie tylko jako wydarzenie artystyczne, ale również ważny głos w rozmowie o przyszłości edukacji w Poznaniu.





