Międzynarodowa trupa teatralna z Poznania prezentuje nowy spektakl. Open City International Theatre zaprasza na premierę „(Not) My Life”

W Poznaniu rozwija się inicjatywa, jakiej do tej pory w mieście brakowało: międzynarodowy teatr anglojęzyczny, łączący aktorów i twórców z różnych stron świata. O idei, pracy nad spektaklem i nadchodzącej premierze „(Not) My Life” opowiedział w programie „Hej Poznań” reżyser Alexander Nabiulin, współzałożyciel Open City International Theatre. W rozmowie uczestniczyli również aktorka Daria Bobrucka z Ukrainy oraz współzałożycielka grupy Andrea Hope ze Stanów Zjednoczonych.

Pomysł na powstanie Open City International Theatre wyrósł z wcześniejszej działalności Nabiulina. Jeszcze przed pandemią współprowadził anglojęzyczną grupę Newbies. Lockdown przerwał jej funkcjonowanie, ale  jak mówi reżyser, potrzeba tworzenia pozostała.

„Po pandemii uznaliśmy, że musimy stworzyć teatr na nowo, zaprosić nowych ludzi i wreszcie wystawić sztukę, którą planowaliśmy od dawna” — wspominał.

Przez przypadek okazało się, że w Poznaniu działa już podobna inicjatywa – założona przez Andrea Hope.

„Zamiast rywalizować, połączyliśmy siły” — opowiadał Nabiulin.

W ten sposób powstał Open City International Theatre, który dziś gromadzi osoby z Turcji, Ukrainy, USA, Rosji, Białorusi, Indii i Polski.

Członkowie teatru łączą różne zawody, pochodzenie i doświadczenia, ale spotykają się regularnie, tworząc repertuar dla lokalnej, w dużej mierze międzynarodowej publiczności.

Główną bohaterką spektaklu jest młoda kobieta, która przez lata spełniała cudze oczekiwania i podejmowała decyzje podsuwane jej przez innych. Dopiero w pewnym momencie zaczyna się zastanawiać: co ja robię ze swoim życiem?

„To opowieść o kimś, kto budzi się po latach i orientuje, że żył nie swoim życiem” — tłumaczy reżyser.
„Chciałem napisać historię zrozumiałą dla każdego, niezależnie od pochodzenia”.

W postacie wcielają się aktorzy reprezentujący różne kultury. Daria Bobrucka gra toksyczną, ekscentryczną matkę, postać, jak mówi, „dobrze znaną milenialsom”. Andrea Hope odgrywa najlepszą przyjaciółkę głównej bohaterki, artystyczną duszę, która w niektórych aspektach przypomina ją samą.

„Wszystko, co robię, jest kreatywne. Skupiam się bardziej na jakości życia niż na zarabianiu pieniędzy” — wyjaśniła aktorka.

Praca w międzynarodowej grupie pozwala twórcom lepiej rozumieć siebie nawzajem.

„Wiedzę o innych krajach mamy często z historii albo z mediów. Dopiero spotykając ludzi, zaczynamy łamać stereotypy i poznawać szczegóły ich kultur” — podkreśliła Hope.

Jak dodała, sztuka jest jedną z najskuteczniejszych form budowania społeczności:

„W każdym miejscu, w którym mieszkam, staram się tworzyć środowisko artystyczne. To pozwala nam się poznawać i uczyć od siebie nawzajem”.

Spektakl zostanie wystawiony w Teatrze Animacji w Centrum Kultury Zamek: 8 grudnia, godz. 19:00 – premiera, a 14 grudnia, godz. 16:00 kolejny pokaz

Bilety kosztują 20 zł.

„Cena jak za kawę na mieście – albo nawet mniej” — żartował Nabiulin, zapraszając poznaniaków na spektakl.

Reżyser liczy, że „(Not) My Life” będzie początkiem większej drogi.

„To dopiero start. Jeśli przedstawienie zostanie dobrze przyjęte, chętnie pokażemy je także w innych miastach”.

Twórcy mają nadzieję, że spektakl skłoni widzów do refleksji nad własnymi życiowymi wyborami.

„Najważniejsze w teatrze jest to, co dzieje się po spektaklu – rozmowa, dyskusja, zastanowienie. Tego najbardziej życzę widzom” — podsumował prowadzący program Piotr Szulc.