Seria koncertów z chórem Skovoroda trwa od jesieni ubiegłego roku. Jesienny i zimowy występ spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem publiczności. Szczególne wrażenie zrobił koncert świąteczny, w którym obok profesjonalnych śpiewaków wystąpili również uczniowie szkoły działającej przy stowarzyszeniu.
– To było wydarzenie, które rzeczywiście było bardzo dobrze przyjęte przez rodziców i przez całą publiczność – mówił Wrembel.
Jak zaznaczył, udział uczniów w koncercie miał wymiar nie tylko artystyczny, ale i wychowawczy – młodzi ludzie mogli stanąć na scenie razem z doświadczonymi muzykami.
Chór Skovoroda ma charakter polsko-ukraiński i od września współpracuje ze stowarzyszeniem. Repertuar łączy tradycje obu kultur, a jednym z najbardziej zapamiętanych momentów był spontanicznie wykonany utwór „Carol of the Bells”. – I niećwiczona wcześniej – wspominał prezes, podkreślając autentyczność i energię występu.
Marcowy koncert ma wprowadzić publiczność w wiosenny nastrój. W programie pojawią się motywy związane z nadchodzącą porą roku oraz marcowym Dniem Kobiet. Organizatorzy zapowiadają ciepłą, otwartą atmosferę i zachęcają do udziału nie tylko rodziców i przyjaciół szkoły, ale również mieszkańców miasta.
Sala przy Szczeleckiej 11 coraz częściej staje się miejscem spotkań różnych środowisk. Stowarzyszenie deklaruje otwartość na kolejne inicjatywy kulturalne i społeczne. Regularnie odbywają się tam także spotkania seniorów oraz działania twórcze angażujące uczniów.
Podczas rozmowy w „Hej Poznań” poruszono również temat edukacji domowej, którą oferują placówki związane ze stowarzyszeniem. W przypadku „Otwartych Drzwi” dotyczy ona przede wszystkim uczniów z niepełnosprawnościami, którzy – mimo nauki poza szkołą – otrzymują pełne wsparcie zgodne z orzeczeniami i zaleceniami poradni psychologiczno-pedagogicznych.
Równolegle w liceum „Skandynawia” dynamicznie rośnie liczba uczniów wybierających edukację domową z własnej decyzji.
– Tendencja jest taka, że tak jak w sierpniu mieliśmy 30 maturzystów zaplanowanych na ten rok, obecnie mamy 60 – wskazywał Wrembel.
Jak tłumaczył, są to najczęściej młodzi ludzie świadomi swoich celów – sportowcy, artyści czy uczniowie planujący konkretne kierunki studiów. W czwartej klasie liceum wielu z nich koncentruje się wyłącznie na przedmiotach maturalnych.
– Uczniowie zdają sobie sprawę z tego, że rzeczywiście od tej matury bardzo wiele zależy i oni już wiedzą, że tę maturę chcą zdać – podkreślał prezes.
Efektywność tego modelu potwierdzają wyniki.
– 98,9 uczniów zdaje maturę u nas – zaznaczył Wrembel, wskazując na wysoki poziom zdawalności.
Uczniowie korzystają z platform edukacyjnych, konsultacji online z nauczycielami oraz materiałów, które mogą wielokrotnie powtarzać w domowych warunkach.
Choć edukacja domowa budzi pytania o relacje społeczne, zdaniem prezesa nie jest to realny problem. Starsi uczniowie mają już swoje środowiska rówieśnicze, a młodsi często funkcjonują w grupach sportowych czy artystycznych.
– Te grupy zabezpieczają te sytuacje społeczne – wyjaśniał.
W ocenie Wrembla rosnące zainteresowanie edukacją domową to element szerszej zmiany w podejściu do nauki. – Historia zmienia się na naszych oczach – mówił w programie. Jego zdaniem to zmiana „na dobre”, oparta na elastyczności, świadomości celów i wykorzystaniu nowych technologii, w tym narzędzi online i sztucznej inteligencji.