Do akcji doszło 19 marca, jednak szczegóły sprawy ujawniono dopiero teraz. W działaniach uczestniczył specjalnie wyszkolony pies służbowy „Panda”, który wskazał trzy podejrzane przesyłki. Jak się okazało, jego instynkt nie zawiódł – wewnątrz znajdowało się łącznie 585 sztuk e-papierosów.
Towar nie posiadał wymaganych znaków akcyzy ani oznaczeń zdrowotnych w języku polskim. Z ustaleń wynika, że produkty zostały sprowadzone z Chin i nie były dopuszczone do sprzedaży na terenie kraju.
Wartość zabezpieczonych wyrobów oszacowano na ponad 57 tysięcy złotych.
Funkcjonariusze podkreślają, że tego typu działania mają na celu nie tylko walkę z szarą strefą, ale także ochronę zdrowia konsumentów. Brak odpowiednich oznaczeń oznacza, że użytkownicy nie mają pewności, co dokładnie znajduje się w tego typu produktach.













