Matka i dwaj mężczyźni aresztowani za znęcanie się nad 5-miesięcznym niemowlęciem

Troje dorosłych osób trafiło do aresztu śledczego w związku z ciężkim pobiciem 5-miesięcznego chłopca. Dziecko z licznymi siniakami i pękniętą kością czaszki trafiło w stanie ciężkim do Wielkopolskiego Centrum Pediatrii. Lekarze nie mają wątpliwości – obrażenia były zadawane przez kilka dni.

O sprawie informowaliśmy w piątek (tutaj). Niemowlę trafiło do poznańskiego szpitala z obrażeniami, które wzbudziły u lekarzy podejrzenia stosowania wobec niego przemocy, dlatego zawiadomiono służby.

Początkowo sprawę wiązano z  dwiema osobami, ale ostatecznie policjanci z Komisariatu Policji Poznań Nowe Miasto zatrzymali 40-letnią matkę chłopca – obywatelkę Gruzji oraz dwóch obywateli Mołdawii w wieku 21 i 25 lat. Kilka dni po zdarzeniu, wszyscy troje usłyszeli zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi im nawet 15 lat pozbawienia wolności.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w wynajmowanym mieszkaniu na terenie Poznania. 40-latka wyjechała kilka dni wcześniej do Mołdawii na zaplanowany zabieg medyczny. Opiekę nad 5-miesięcznym synkiem powierzyła ojcu dziecka, obywatelowi Gruzji oraz dwóm znajomym Mołdawianom.

Kiedy kobieta wróciła, stan niemowlęcia był dramatyczny. Chłopiec miał liczne siniaki na całym ciele oraz pękniętą kość czaszki. Lekarze z Wielkopolskiego Centrum Pediatrii natychmiast powiadomili policję.

Na podstawie zebranych dowodów prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej Poznań-Nowe Miasto przedstawili zatrzymanym zarzuty. Według śledczych matka oraz dwaj mężczyźni, działając wspólnie i w porozumieniu, pomimo ciążącego na nich obowiązku opieki, narażali dziecko na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Poznaniu zastosował wobec 40-letniej Gruzinki oraz 21- i 25-latków tymczasowy areszt. Ojciec dziecka, obywatel Gruzji, jest obecnie poszukiwany listem gończym.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Policja i prokuratura ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia oraz dokładny przebieg przemocy wobec niemowlęcia.

Rzecznik Wielkopolskiego Centrum Pediatrii potwierdził, że stan chłopca jest ciężki, ale stabilny. Dziecko pozostaje pod stałą opieką lekarzy.