Tłumy na ulicach Poznania! „Mamy dość śmieciówek i niskich pensji” – mocne postulaty podczas marszu 1 maja

Poznańskie obchody Święta Pracy w tym roku przyciągnęły uwagę nie tylko uczestników, ale i całego miasta. W czwartek, 1 maja, w centrum stolicy Wielkopolski pojawiły się transparenty, hasła i głośne postulaty dotyczące pracy, płac i warunków życia. Organizowane przez Partię Razem wydarzenie rozpoczęło się na Starym Rynku, skąd uczestnicy ruszyli ulicami miasta w kierunku Warty.

Już od pierwszych minut było jasne, że to nie będzie spokojny spacer. Wśród zgromadzonych dominowały hasła o konieczności zmian – od likwidacji umów śmieciowych, przez skrócenie tygodnia pracy do 32 godzin bez obniżki wynagrodzeń, aż po pełnopłatne zwolnienia chorobowe i wzmocnienie kontroli nad pracodawcami.

Marsz przeszedł m.in. ulicami Ślusarską, Wodną i Groblą, a jego uczestnicy nie ukrywali frustracji. – „Polska jest jedną z największych gospodarek świata, a nadal karze się nas za chorobę i spycha na niestabilne umowy” – podkreślał Kacper Gryglewicz, wskazując na systemowy charakter problemów.

Mocne głosy pojawiły się także w kontekście młodych ludzi i rynku mieszkaniowego. – „Pierwsza praca to często nie rozwój, ale niepewność. Za mało zarabiamy, by żyć spokojnie” – mówiła Aneta Troć. Z kolei Sebastian Pawłowicz zwracał uwagę na rosnące ceny najmu i trudności w znalezieniu mieszkania. – „Młodzi stają przed wyborem: drogi wynajem albo brak dachu nad głową” – zaznaczył.

Nie zabrakło także głosów z sektora edukacji. Milo Ostalskie mówił wprost o niedoszacowaniu pracy nauczycieli i konieczności powiązania wynagrodzeń ze średnią krajową.

Kulminacją wydarzenia był piknik nad Wartą, gdzie uczestnicy mogli kontynuować rozmowy i wymieniać się doświadczeniami. Organizatorzy podkreślali, że 1 maja to nie tylko symboliczne święto, ale przede wszystkim moment przypomnienia, że prawa pracownicze nie są dane raz na zawsze.

– „Dziś wielu mówi, że każdy musi radzić sobie sam. To nieprawda – ten kraj budujemy razem” – podsumował Łukasz Garczewski.

Poznańskie obchody pokazały jedno: temat pracy i wynagrodzeń wciąż budzi ogromne emocje – i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić.