Zielone Świątki bez filtrów i ekranów. Skansen pokaże świat sprzed pokoleń

Jak wyglądały Zielone Świątki na wielkopolskiej wsi, zanim świat wypełniły telewizory, smartfony i asfaltowe drogi? Odpowiedź będzie można znaleźć już w najbliższą niedzielę w Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach. Skansen na kilka godzin cofnie się w czasie, przypominając jedne z najbardziej barwnych i pełnych symboliki świąt ludowych.

W niedzielę, 24 maja, między godziną 12:00 a 16:00, odwiedzający będą mogli zanurzyć się w świat dawnych obrzędów, pieśni i zwyczajów związanych z Zielonymi Świątkami, czyli świętem, które przez pokolenia wyznaczało rytm życia na polskiej wsi.

W tradycji ludowej był to czas szczególny. Domy, obejścia i przydrożne krzyże dekorowano zielonymi gałęziami, najczęściej brzozowymi. Wierzono, że świeża zieleń chroni przed nieszczęściem, zapewnia zdrowie i przynosi pomyślność gospodarzom. Wnętrza chat pachniały tatarakiem, a podłogi wysypywano jasnym piaskiem.

Jednym z najbardziej charakterystycznych zwyczajów było chodzenie z gaikiem. Dziewczęta stroiły zielone gałązki kolorowymi wstążkami, ozdobami i figurkami ptaków, a następnie odwiedzały domy, śpiewając pieśni i składając życzenia urodzaju oraz dobrobytu. W Dziekanowicach uczestnicy wydarzenia będą mogli zobaczyć, jak wyglądał ten obrzęd i poznać znaczenie dawnych symboli związanych z naturą i odradzającym się życiem.

Organizatorzy przypominają, że Zielone Świątki, choć dziś kojarzone głównie z chrześcijańskim Zesłaniem Ducha Świętego, mają również znacznie starsze, przedchrześcijańskie korzenie. Dawne obyczaje różniły się w zależności od regionu Polski, ale niemal wszędzie centralną rolę odgrywała przyroda, zieleń i wiara w jej ochronną moc.

Niedzielne wydarzenie odbędzie się na terenie zagrody z Wolicy w Wielkopolskim Parku Etnograficznym. Oprócz pokazów i opowieści o dawnych tradycjach będzie to także okazja do spokojnego spaceru po skansenie i spojrzenia na świat wielkopolskiej wsi sprzed kilkudziesięciu, a nawet kilkuset lat.