Podszyli się pod policjantów i porwali mężczyznę na parkingu. Zatrzymanie po miesiącach śledztwa

Zaczęło się od dramatycznego zgłoszenia na leśnej drodze pod Poznaniem. Skrępowany mężczyzna wołał o pomoc, próbując wydostać się z miejsca, do którego wcześniej został wywieziony przez napastników. Teraz, po kilku miesiącach intensywnego śledztwa, policjanci zatrzymali dwóch podejrzanych w sprawie brutalnego rozboju i pozbawienia wolności 41-letniego obywatela Niemiec mieszkającego w Poznaniu.

Do zdarzenia doszło pod koniec grudnia ubiegłego roku. Jak ustalili śledczy, wszystko rozegrało się na parkingu jednego z centrów handlowych w Poznaniu. Do mężczyzny podeszło trzech zamaskowanych sprawców, którzy mieli podawać się za policjantów. Chwilę później obezwładnili go i siłą wciągnęli do samochodu.

Napastnicy zabrali pokrzywdzonemu gotówkę, biżuterię oraz zegarki o łącznej wartości przekraczającej 280 tysięcy złotych. Po wszystkim porzucony i skrępowany mężczyzna próbował samodzielnie szukać pomocy. To właśnie wtedy zauważyli go policjanci z Kórnika, którzy otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie idącym leśną drogą i wzywającym ratunku.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Śledczy przez kolejne miesiące analizowali monitoringi, zabezpieczali ślady oraz odtwarzali przebieg zdarzenia krok po kroku. Szczegółowo badano również samochód wykorzystywany przez sprawców.

Przełom nastąpił w maju. Policjanci z wydziałów kryminalnego i dochodzeniowo-śledczego, przy wsparciu grupy realizacyjnej, zatrzymali na terenie powiatu poznańskiego dwóch mężczyzn podejrzanych o udział w napadzie.

Prokuratura przedstawiła im zarzuty rozboju oraz bezprawnego pozbawienia wolności. Za tego typu przestępstwa grozi kara nawet do 15 lat więzienia. Decyzją sądu obaj trafili już do tymczasowego aresztu na trzy miesiące.

Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Policja sprawdza również, czy zatrzymani mogą mieć związek z innymi podobnymi zdarzeniami.