Według aktu oskarżenia mężczyzna nie tylko dopuścił się zabójstwa, ale wcześniej miał także znęcać się nad kobietą. Prokuratura zarzuca mu dokonanie zbrodni ze szczególnym okrucieństwem. Śledczy ustalili, że ofiara doznała licznych obrażeń ciała, a śmierć nastąpiła po zadaniu jej co najmniej 49 ciosów nożem.
Podczas pierwszej rozprawy oskarżony przyznał się do zabójstwa, jednocześnie nie zgadzając się z zarzutami dotyczącymi znęcania się nad byłą partnerką. W swoich wyjaśnieniach przekonywał, że konflikt pomiędzy nimi narastał od dłuższego czasu i dotyczył przede wszystkim opieki nad wspólnym dzieckiem oraz kwestii finansowych związanych z jego utrzymaniem.
Sąd odczytał również wcześniejsze zeznania mężczyzny złożone w trakcie śledztwa. Wynika z nich, że w dniu tragedii między byłymi partnerami doszło do gwałtownej kłótni. Oskarżony miał przyznać, że w przypływie silnych emocji zaatakował kobietę nożem, zadając jej dziesiątki ciosów. Po zdarzeniu przykrył ciało ofiary, zabrał syna do swoich rodziców, a następnie udał się do kościoła. Później sam zgłosił się na policję.
W trakcie rozprawy Jarosław S. zakwestionował część swoich wcześniejszych wypowiedzi, w tym te, które według śledczych mogły świadczyć o planowaniu zbrodni. W materiale dowodowym znalazły się jednak również jego wcześniejsze słowa sugerujące, że uważał swoje działanie za sposób na „uwolnienie” dziecka od matki.
Jednym z najważniejszych wątków procesu pozostaje ustalenie motywów działania oskarżonego oraz ocena, czy zabójstwo było wynikiem nagłego wybuchu emocji, czy też miało charakter zaplanowany. Istotne znaczenie dla sprawy będą miały także opinie biegłych oraz zeznania świadków.
Proces budzi ogromne zainteresowanie ze względu na brutalność zbrodni oraz okoliczności, w jakich do niej doszło. Jeśli sąd podzieli stanowisko prokuratury, 38-latkowi może grozić najsurowsza kara przewidziana w polskim prawie karnym – dożywotnie pozbawienie wolności. Do czasu wydania wyroku mężczyzna pozostanie w areszcie.
Niemal 50 ciosów nożem i dziecko w sąsiednim pokoju. Przed sądem ruszył proces wstrząsającej zbrodni na Sołaczu
Przed Sądem Okręgowym w Poznaniu rozpoczął się proces 38-letniego Jarosława S., oskarżonego o zabójstwo swojej byłej partnerki. Sprawa, która w ubiegłym roku wstrząsnęła mieszkańcami miasta, dotyczy śmierci 26-letniej kobiety, której ciało odnaleziono w jednym z domów na Sołaczu. W chwili tragedii w budynku przebywał również dwuletni syn pary.



















