Pijany kierowca busa zatrzymany przez świadków, miał blisko 2,5 promila

Czujność świadków mogła zapobiec tragedii na jednej z dróg w powiecie kępińskim. To właśnie ich szybka reakcja doprowadziła do zatrzymania kierowcy busa, który – jak wykazało badanie – prowadził pojazd, mając w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu. Dodatkowo okazało się, że nie miał prawa wsiadać za kierownicę.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 27 czerwca, w Baranowie. Uwagę osób postronnych zwrócił kierowca samochodu marki Iveco, którego sposób jazdy wzbudzał poważne obawy. Bus poruszał się w sposób wskazujący, że prowadzący może znajdować się pod wpływem alkoholu.

Informacja szybko trafiła do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Kępnie, który natychmiast skierował we wskazane miejsce patrol.

Na miejscu funkcjonariusze zastali świadków, którzy wskazali mężczyznę podejrzewanego o kierowanie pojazdem. Badanie alkomatem rozwiało wszelkie wątpliwości, ponieważ wykazało, że 38-letni obywatel Ukrainy, mieszkający na terenie powiatu wałbrzyskiego, miał w wydychanym powietrzu blisko 2,5 promila alkoholu.

To nie był jednak koniec problemów kierowcy. Policjanci ustalili również, że decyzją Starosty Wałbrzyskiego zostały mu wcześniej cofnięte uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mimo to zdecydował się wsiąść za kierownicę i wyjechać na drogę.

Zgromadzony materiał dowodowy trafi do sądu, który zdecyduje o dalszym losie 38-latka.

Policjanci podkreślają, że zatrzymanie było możliwe dzięki odpowiedzialnej postawie świadków. Ich reakcja mogła uchronić innych uczestników ruchu przed poważnym wypadkiem.

Funkcjonariusze przypominają jednocześnie, że każdy kierowca, którego zachowanie budzi podejrzenia, powinien zostać zgłoszony odpowiednim służbom. Wystarczy zadzwonić pod numer alarmowy 112 i przekazać informacje o niebezpiecznej sytuacji.