Gościniom programu towarzyszył Baksik – czteroletni pies, który czeka na adopcję. Po śmierci dotychczasowego opiekuna zwierzę znalazło się pod opieką fundacji. Przedstawicielki azylu podkreślały, że jest to pogodny, towarzyski i bardzo otwarty na ludzi pies.
– Baksik ma ogromne parcie na szkło. Wystarczyło, że włączyły się kamery, a od razu zaczął się pięknie zachowywać. To wesoły, proludzki pies, który czeka na najwspanialszy dom na świecie – mówiła Agnieszka Tołwińska.
Azyl Psia Przystań tworzy grupa wolontariuszy, którzy pomagają zwierzętom porzuconym, zaniedbanym, odebranym podczas interwencji lub pozbawionym opieki z powodu śmierci właściciela. Fundacja stara się przejmować część psów, zanim trafią one do schronisk, i zapewniać im możliwie domowe warunki.
Jak zaznaczała prezeska organizacji, historie podopiecznych często są bardzo trudne. Wiele zwierząt doświadczyło głodu, przemocy, zaniedbania oraz bólu fizycznego i psychicznego.
– Ludzie często zapominają, że psy, podobnie jak człowiek, odczuwają ból, strach i głód. Podczas interwencji spotykamy osoby, które traktują je jak rzeczy, a nie żywe istoty – podkreślała Agnieszka Tołwińska.
Informacje o zwierzętach potrzebujących pomocy najczęściej przekazują fundacji mieszkańcy. Zdaniem wolontariuszek społeczna świadomość stopniowo rośnie, a coraz więcej osób ma odwagę reagować, kiedy zauważa psa przetrzymywanego w niewłaściwych warunkach.
Przedstawicielki Psiej Przystani zwracały jednak uwagę, że równie ważna jak interwencja jest edukacja. Członkinie organizacji prowadzą zajęcia i rozmowy z dziećmi, ucząc je szacunku do zwierząt i pokazując, że pies nie może być traktowany jak przedmiot, który w dowolnym momencie można zastąpić innym.
– Edukacja musi zaczynać się od najmłodszych. Dzieci często powielają zachowania i sposób myślenia dorosłych, dlatego trzeba im pokazywać, że zwierzę jest czującą istotą i wiąże się z odpowiedzialnością – mówiła prezeska fundacji.
Droga Marii Kopy do wolontariatu zaczęła się od szycia obroży. Początkowo wykonywała je hobbystycznie, a następnie zaczęła szukać organizacji, której mogłaby przekazać gotowe akcesoria. W ten sposób trafiła na Azyl Psia Przystań.
– Najpierw dwa razy wysłałam obroże do paczkomatu. Później dostałam zaproszenie, żeby przyjechać do azylu. Zakochałam się w tym miejscu, w ludziach, a przede wszystkim w zwierzętach. I tak już zostałam – wspominała Maria Kopa.
Fundacja nie otrzymuje stałych dotacji ani subwencji, dlatego działalność jest finansowana głównie dzięki darowiznom, zbiórkom i akcjom organizowanym przez wolontariuszy. Jedną z nich będzie zaplanowany na 15 sierpnia bieg charytatywny w Kórniku.
Trasa ma liczyć cztery kilometry i prowadzić przez bezpieczny, leśny teren bez ruchu samochodowego. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie jest adresowane wyłącznie do osób regularnie trenujących.
– Można biec, można iść, spacerować z psem albo przejść trasę z kijkami. To ma być aktywność dla każdego, a nie sportowa rywalizacja – wyjaśniała Maria Kopa.
W wydarzeniu mogą uczestniczyć również rodziny z dziećmi. Do organizatorów zgłosiła się już między innymi rodzina planująca pokonać trasę z rocznym dzieckiem w wózku. Na mecie na uczestników będą czekać medale, dyplomy i poczęstunek.
Pierwsza edycja ma być początkiem cyklicznej imprezy organizowanej co roku. Wolontariuszki przyznają, że przygotowania wymagają wiele pracy, ale zależy im na stworzeniu przyjaznego wydarzenia z dobrą atmosferą.
– Bardzo przejmujemy się tą pierwszą edycją. Chcemy, żeby uczestnicy wrócili z niej zadowoleni i pomyśleli, że za rok również chcą być z nami – mówiła Agnieszka Tołwińska.
Zapisy prowadzone są do 31 lipca. Dostępne są różne pakiety startowe, w tym warianty rodzinne oraz tańsze zgłoszenia dla dzieci i młodzieży. Wśród pełnoletnich osób zapisanych w terminie ma zostać rozlosowany voucher na godzinny lot dwuosobowym samolotem. Zaplanowano także losowanie innych nagród.
Całość wpisowego zostanie przeznaczona na działalność Azylu Psia Przystań. Pieniądze są potrzebne zarówno na codzienną opiekę nad zwierzętami, jak i leczenie oraz dalszą rozbudowę i modernizację miejsca.
Każdy pies przyjęty pod opiekę fundacji musi zostać odrobaczony, zabezpieczony przed pasożytami, zaszczepiony, wykastrowany lub wysterylizowany oraz odpowiednio nakarmiony. W wielu przypadkach konieczna jest również diagnostyka i kosztowne leczenie weterynaryjne.
– Nigdy nie wiemy, czy pies znajdzie dom po dwóch tygodniach, czy zostanie z nami przez rok. Nie wiemy też, czy jest zdrowy. Samo badanie krwi kosztuje, a wydatki weterynaryjne potrafią być ogromne – tłumaczyła prezeska fundacji.
Wolontariusze starają się stworzyć zwierzętom namiastkę domu. Psy nie spędzają całych dni w zamknięciu – dwa razy dziennie wychodzą na spacery, korzystają z wybiegów i mają regularny kontakt z ludźmi. Jest to szczególnie ważne w przypadku zwierząt po przejściach, które potrzebują czasu, aby ponownie zaufać człowiekowi.
Azyl cały czas jest także remontowany i dostosowywany do potrzeb kolejnych podopiecznych. Powstają nowe wybiegi, naprawiana jest infrastruktura, a wolontariusze pracują nad poprawą warunków pobytu psów.
Organizacja zachęca mieszkańców Poznania i okolic nie tylko do udziału w biegu, ale również do bezpośredniego wolontariatu. Pomoc może polegać między innymi na wyprowadzaniu psów. Kiedy jedna osoba zabiera zwierzę na spacer, pozostali wolontariusze mogą zająć się sprzątaniem, karmieniem, remontami lub przygotowywaniem adopcji.
– Dla nas ogromną pomocą jest już samo przyjechanie i zabranie psa na spacer. W tym czasie możemy wykonać wiele innych potrzebnych czynności – zaznaczała Agnieszka Tołwińska.
Do azylu przyjeżdżają również firmy organizujące spotkania integracyjne połączone z pomocą zwierzętom. Uczestnicy mogą wspólnie wykonać prace na rzecz placówki, zająć się psami i spędzić czas w sposób, który przynosi konkretny efekt.
Wolontariuszki apelują także o reagowanie na przypadki krzywdzenia lub zaniedbywania zwierząt. Osoby, które widzą psa przetrzymywanego w nieodpowiednich warunkach, mogą skontaktować się z organizacją i przekazać informacje potrzebne do podjęcia interwencji.
Baksik, który pojawił się w studiu „Hej Poznań”, jest jednym z psów oczekujących obecnie na adopcję. Fundacja liczy, że dzięki nagłośnieniu jego historii znajdzie się osoba gotowa zapewnić mu bezpieczny i odpowiedzialny dom.
Pierwszy bieg dla Azylu Psia Przystań odbędzie się 15 sierpnia na Błoniach w Kórniku. Czterokilometrowa trasa ma połączyć aktywność fizyczną, integrację i pomoc zwierzętom, których utrzymanie i leczenie zależy w dużej mierze od społecznego wsparcia.




























