Decyzję o powołaniu nowego prezesa podjęła Rada Nadzorcza spółki. Wasilewski nie jest jednak osobą nową w FPS – od końca ubiegłego roku zasiadał w zarządzie jako członek odpowiedzialny za obszar techniczny. Teraz przejmuje pełną odpowiedzialność za dalszy rozwój zakładu. Co ciekawe, jest już piątą osobą, która obejmuje stanowisko prezesa w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy.
Najważniejszym zadaniem stojącym przed nowym szefem będzie sprawna realizacja kontraktu dla PKP Intercity. Poznańska fabryka produkuje obecnie 300 nowoczesnych wagonów pasażerskich, które mają stopniowo trafiać do narodowego przewoźnika do 2030 roku. To projekt o strategicznym znaczeniu zarówno dla samej spółki, jak i całego polskiego sektora kolejowego.
Po problemach, które pojawiły się na początku realizacji inwestycji, oraz podpisaniu aneksu wydłużającego harmonogram prac, przedstawiciele FPS zapewniają, że produkcja przebiega zgodnie z planem. Zakład prowadzi równolegle budowę kilku egzemplarzy poszczególnych typów wagonów, co ma usprawnić proces ich certyfikacji i późniejszego dopuszczenia do ruchu również na rynkach zagranicznych.
Na tym jednak ambicje spółki się nie kończą. Umowa z PKP Intercity przewiduje możliwość skorzystania z prawa opcji i zamówienia kolejnych 150 wagonów. Gdyby do tego doszło, całkowita liczba produkowanych pojazdów wzrosłaby do 450, a poznański zakład przez kolejne lata miałby zapewnione pełne obłożenie produkcji.
Nowy prezes wnosi do spółki wieloletnie doświadczenie zdobyte w branży kolejowej. Jest absolwentem Politechniki Poznańskiej na kierunku transport szynowy. Pracował m.in. w Bombardier Transportation, późniejszym Alstomie, gdzie odpowiadał za projekty związane z utrzymaniem taboru. W ostatnich latach kierował również spółką MW RAIL, specjalizującą się w wynajmie wagonów towarowych.
Objęcie stanowiska przypada na szczególny moment w historii przedsiębiorstwa. W tym roku FPS świętuje 105 lat produkcji pojazdów szynowych, ale jednocześnie stoi przed koniecznością odbudowy swojej kondycji finansowej. Ubiegły rok spółka zakończyła stratą sięgającą blisko 93 mln zł, jednak zarząd deklaruje, że trwający rok ma zakończyć się dodatnim wynikiem finansowym.
Najbliższe miesiące będą więc dla Piotra Wasilewskiego okresem intensywnej pracy. Od powodzenia realizacji kontraktu dla PKP Intercity, utrzymania terminów oraz poprawy sytuacji ekonomicznej będzie zależała nie tylko przyszłość samej spółki, ale także pozycja poznańskiej fabryki jako jednego z najważniejszych producentów taboru kolejowego w Polsce.






















