Na ścianie jest to, po czym Wildę poznaje się z daleka — charakterystyczna wieża ciśnień — i panorama dzielnicy w innym wydaniu. Nie pocztówka z folderu. Inna skala, inny kadr, ta sama okolica.
Festiwal nie kończy się na jednym bloku. To już trzecia realizacja edycji, a organizatorzy zapraszają, żeby nie oglądać jej tylko na telefonie. Mural ma sens z poziomu chodnika.
Górna Wilda 80. Warto zahaczyć, zanim kolejna ściana zabierze uwagę.




























