Nietypowe zgłoszenie postawiło wczoraj przed południem na nogi Ekopatrol Straży Miejskiej w Poznaniu. Na ul. Jana Długosza zauważono ptaka zaplątanego w nici na drzewie. Na miejsce skierowano patrol zajmujący się pomocą zwierzętom.
eko-patrol
Mroźna końcówka stycznia pokazała, że zimą wsparcia potrzebują nie tylko mieszkańcy Poznania, ale także dzika przyroda. W minionym tygodniu funkcjonariusze Ekopatrolu Straży Miejskiej kilkukrotnie interweniowali w sprawach dotyczących rannych, wyziębionych lub uwięzionych ptaków. Wszystkie zgłoszenia pochodziły od czujnych poznaniaków, którzy nie przeszli obojętnie obok zwierząt w potrzebie.
O jakości powietrza w Poznaniu, roli mieszkańców w przeciwdziałaniu smogowi oraz codziennej pracy strażników miejskich mówił Radosław Weber, rzecznik prasowy Straż Miejska w Poznaniu, w rozmowie z Piotrem Szulcem w programie Hej Poznań. Wywiad był okazją do przybliżenia działań Ekopatrolu, zasad zgłaszania interwencji oraz przypomnienia, że czyste powietrze to interes...
Poznańska Straż Miejska opublikowała dane dotyczące interwencji związanych ze zwierzętami w pierwszym półroczu 2025 roku. Tylko do końca czerwca funkcjonariusze odebrali ponad 3000 zgłoszeń. Skala działań pokazuje, że mieszkańcy coraz częściej reagują na cierpienie lub zagrożenie zwierząt, zarówno tych dzikich, jak i domowych.
Są krzykliwe, nie tylko z nazwy, ale czasem potrzebują też pomocy - małe gągoły krzykliwe, które wypadły z dziupli, w której miały gniazdo, zostały uratowane, dzięki reakcji mieszkańców i straży miejskiej.
Strażnicy miejscy w Poznaniu tylko w marcu przeprowadzili ponad 300 interwencji związanych ze zwierzętami. To efekt zarówno większej aktywności mieszkańców zgłaszających przypadki wymagające pomocy, jak i niespodziewanego ocieplenia, które wpłynęło na zachowanie niektórych gatunków.
Poznańscy strażnicy miejscy mieli nietypowy tydzień pełen zwierzęcych interwencji. Wśród zgłoszeń znalazły się zarówno fałszywy alarm o groźnym wężu, jak i prawdziwa pomoc dla bobra, który zadomowił się na jednym z miejskich osiedli.
Otwarte studzienki stanowią duże zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi i zwierząt. Szczególnie te ostatnie, zwłaszcza mniejsze, narażone są na utknięcie w śmiertelnej dla nich pułapce. Wczoraj wiele szczęścia miał uratowany przez straż miejską… bóbr.
Poznańscy strażnicy miejscy w 2024 roku interweniowali już ponad trzy tysiące razy, pomagając różnorodnym zwierzętom - od psów i kotów, po dzikie zwierzęta i papugi. Wśród tych przypadków najwięcej interwencji dotyczyło ptaków, choć nie wszystkie wymagały pomocy człowieka.
Niezwykłe zdarzenie miało miejsce na poznańskim Umultowie, gdy jedna z mieszkanek miasta odkryła węża w trakcie krojenia selera naciowego zakupionego w Lidlu.





















