Miejski system kamer w Poznaniu pełni ważną rolę w codziennym utrzymaniu bezpieczeństwa. Dzięki całodobowej pracy operatorów, którzy na bieżąco analizują obraz z setek kamer rozmieszczonych w różnych częściach miasta, w listopadzie udało się wykryć 427 sytuacji wymagających reakcji służb.
straż-miejska
Dzikie wysypiska wciąż pozostają jednym z większych problemów, z jakimi mierzą się poznańskie służby. Tylko do końca września strażnicy miejscy ujawnili aż 696 miejsc nielegalnego gromadzenia odpadów. Choć usuwanie śmieci jest kosztowne i obciąża miejski budżet, działania strażników pokazują, że zjawisko to nie pozostaje bez reakcji.
Niecodzienna sytuacja miała miejsce na jednym z parkingów na osiedlu Bolesława Chrobrego. Do strażników miejskich z referatu Północ zgłosił się mężczyzna w kryzysie bezdomności, informując, że w zaparkowanym samochodzie może znajdować się osoba potrzebująca pilnej pomocy.
W odpowiednim czasie, w odpowiednim miejscu trafił na odpowiednich ludzi. Zagubionego, wyraźnie zmęczonego cudzoziemca zauważyli strażnicy miejscy z poznańskich Jeżyc i udzielili mu pomocy. Jak się okazało, szukała go rodzina, a to, jak trafił do stolicy Wielkopolski pozostaje zagadką.
Wystarczył tydzień, by dyżurni straży miejskiej w Poznaniu odebrali niemal 1800 zgłoszeń od mieszkańców. Co było najczęstszym problemem?
Już ponad 5 tysięcy razy poznański Ekopatrol straży miejskiej interweniował w tym roku w sprawie pomocy zwierzętom w Poznaniu. Która grupa wymagała największej liczby interwencji?
Szybka reakcja świadka i służb pozwoliła na uratowanie zdrowia seniorki, która zasłabła w centrum Poznania.
Pozornie niewielka, ale stanowiąca poważne zagrożenie - uszkodzona pokrywa od studzienki na ul. Warszawskiej mogła doprowadzić do poważnego wypadku. Na szczęście, kierowcy zareagowali w odpowiedni sposób.
Niedzielne popołudnie na Wartostradzie w Nowym Mieście zakłócił mężczyzna, który swoim zachowaniem zaniepokoił wypoczywających nad rzeką mieszkańców. Agresywny i wulgarny, przewracał kosze na śmieci oraz zaczepiał przechodniów. Sytuacja wymknęła się spod kontroli do tego stopnia, że konieczna była interwencja straży miejskiej.
W Poznaniu coraz większą rolę w organizacji ruchu odgrywają strefy typu kiss & ride, czyli „pocałuj i jedź”. To specjalnie wyznaczone miejsca, w których kierowcy mogą zatrzymać się tylko na krótką chwilę – wystarczającą, by wysadzić pasażera, wyjąć bagaż i ruszyć dalej. Najbardziej obleganą lokalizacją tego typu jest ul. Dworcowa,...







