Debata policji na Grunwaldzie – zieleń, pochwały i… nieznajomość prawa?

Było o większej dbałości o zieleń, o zbyt małej ilości patroli na Grunwaldzie, dyskutowano o funkcji dzielnicowego, ale najwięcej emocji podczas debaty społecznej na temat Policji wzbudziła sprawa dotycząc łamania prawa na MTP, które miało miejsce podczas wtorkowej konferencji organizowanej przez Ministerstwo Środowiska.

8 października między godziną 16 a 18 odbyła się debata społeczna Policji dotycząca bezpieczeństwa na terenie Grunwaldu w Poznaniu. Odbyła się ona w auli Zespołu Szkół Gimnazjalno-Licealnych przy ulicy Wyspiańskiego. Udział w niej wziął Tomasz Kayser, zastępca prezydenta Poznania, Piotr Florek, wojewoda Wielkopolski, Rafał Batkowski, wielkopolski komendant policji w Poznaniu oraz kilkadziesiąt osób, którym leży na sercu to, co dzieje się z dzielnicą Grunwald.

Na wstępie – jak to zwykle bywa przy tego typu debatach – przedstawiono kilka faktów dotyczących dzielnicy. Roman Kuster, zastępca komendanta miejskiego policji, podsumował 9 minionych miesięcy pod względem bezpieczeństwa oraz poprawy jakości życia mieszkańców Grunwaldu.

Chwilę później głos został oddany mieszkańcom i już pierwsze pytanie wzbudziło wiele emocji, chociaż wcale nie miało bezpośredniego związku z dzielnicą. Kamila Sapikowska ze Stowarzyszenia Poznańskiej Masy Krytycznej naświetliła kontrowersyjny temat depozytu dowodów osobistych.
– Jak to możliwe, że na międzynarodowej konferencji organizowanej przez Ministerstwo Środowiska dochodzi do depozytu dowodów osobistych i paszportów? Dziś na Międzynarodowych Targach Poznańskich by wypożyczyć zestaw do tłumaczenia symultanicznego trzeba było zostawić swój dokument tożsamości – oburzyła się Sapikowska. – Nikt nie ma prawa wymagać od nas, abyśmy zostawili dowód osobisty, nie mówiąc o paszportach, a te także były przejmowane przez firmę wypożyczającą sprzęt.

Temat ten stał się ważnym głosem podczas debaty, a mimo to komendant Batkowski w pierwszej chwili zareagował trochę lekceważąco. Zbył Sapikowską zapewnieniem, że Policja zajmie się tym przypadkiem.
– Pozostawienie dowodu osobistego jest indywidualną sprawą każdego człowieka – stwierdził policjant. Nie miał jednak racji – nikt bowiem nie może żądać od nas pozostawienia dokumentu tożsamości w zastaw za coś. O czym każdy przedstawiciel prawa wiedzieć powinien.

Nie dziwi więc, że oświadczenie oburzyło przedstawicielkę Masy Krytycznej.
– Każdy kto będzie chciał zatrzymać mój dowód tożsamości, popełni wykroczenie i może podlegać karze grzywny lub ograniczenia wolności. – Po tych słowach komendant w bardziej przekonujący sposób powiedział, że na pewno nie zostanie ta sprawa pominięta. Sapikowska jednak nie uzyskała zadowalającej jej odpowiedzi.

Kolejne pytania mieszkańców nie były już tak kontrowersyjne i emocjonujące. Podczas debaty jedni prosili o większą dbałość o… zieleń i częstsze przycinanie krzewów (ma to znaczenie dla bezpieczeństwa np. w miejscach słabo oświetlonych lub tam, gdzie drzewa zasłaniają znaki drogowe), inni natomiast pytali kiedy wzmocni się funkcja dzielnicowego. Pojawiły się także skargi związane ze zbyt małą ilością patroli na ulicach Grunwaldu, jednak nie zabrakło także podziękowań i miłych dla Policji i Straży Miejskiej słów.

Podczas spotkania rozdane zostały także ankiety. Miały one na celu zweryfikowanie jakości przeprowadzonej debaty, by kolejne były bardziej przyjazne dla głównych zainteresowanych, czyli dla mieszkańców.

Być może jednak zamiast badań ankietowych wystarczyłoby, aby osoby odpowiedzialne za przestrzeganie prawa, same lepiej je poznały.