Chwile pełne stresu przeżyła właścicielka kota, której samochód nagle odmówił posłuszeństwa w centrum Poznania. Awaria elektroniki sprawiła, że nie mogła otworzyć drzwi pojazdu, a w jego wnętrzu pozostało zwierzę. Wysoka temperatura sprawiała, że liczyła się każda minuta.
nietypowa-interwencja
Kilka minut mogło zadecydować o ludzkim życiu. Dzięki szybkiej reakcji i profesjonalizmowi policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Kępnie udało się zapobiec tragedii, do której doszło na terenie gminy Bralin. Funkcjonariusze zostali skierowani do mężczyzny znajdującego się w poważnym kryzysie emocjonalnym. Gdy dotarli na miejsce, sytuacja była niezwykle poważna.
To miała być rutynowa kontrola drogowa i kolejna historia o kierowcy tłumaczącym się z przekroczenia prędkości. Tym razem jednak słowa zatrzymanej kobiety okazały się nie wymówką, lecz dramatycznym wołaniem o pomoc. Dzięki czujności sąsiada i błyskawicznej reakcji policjanta udało się zapobiec tragedii.
Nietypowy obrót przybrała sprawa kradzieży roweru w Ostrowie Wielkopolskim. Policjanci zatrzymali 38-letniego mieszkańca miasta podejrzanego o kradzież jednośladu wartego 3 tysiące złotych. Mężczyzna usłyszał zarzut i przyznał się do winy, ale kilka godzin później ponownie zjawił się w komendzie. Tym razem nie przyszedł sam - przyprowadził skradziony wcześniej rower, choć...
Wizyta na cmentarzu w Rakoniewicach mogła zakończyć się dla 78-letniego mieszkańca okolic Poznania dużym problemem. Samochód seniora ugrzązł w grząskim błocie i nie był w stanie samodzielnie wyjechać. Na szczęście mężczyzna mógł liczyć na szybką reakcję policjantów.
Dzięki błyskawicznej i zdecydowanej reakcji funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Buku, udało się uratować życie młodego mężczyzny, który nagle stracił przytomność.
Środowa służba policjantów z Posterunku Policji w Czempiniu przyniosła niespodziewane wyzwanie. 22 stycznia 2025 roku, około godziny 16:40, funkcjonariusze jadący na wezwanie zauważyli na drodze w miejscowości Borowo grupę spłoszonych koni, które biegały po jezdni, stwarzając poważne zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego.
W Brdowie (woj. wielkopolskie) zdarzenia przy remizie OSP nabrały niezwykłego wymiaru, gdy 20-letni strażak, Norbert Sompolski, wybiegł z domu w samej bieliźnie, aby zdążyć na akcję. Zamarznięte zamki w jego aucie nie powstrzymały go przed ruszeniem do remizy – 320 metrów pokonał boso, w środku zimy.
Zaparkowała, ale… nie zapamiętała, gdzie. Strażnicy miejscy pomogli odnaleźć samochód kobiecie, która przyjechała do Poznania, jednak po paru godzinach miała problem z odnalezieniem swojego pojazdu.
W sobotę, 12 października br., strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 4 w Poznaniu zostali wezwani do niecodziennej akcji ratunkowej. Ich zadaniem było zlokalizowanie i ewentualne wydobycie psa, który utknął w skomplikowanym systemie nor w lesie w pobliżu miejscowości Głażewo, w gminie Międzychód.


















